Crème de la crème każdego miasta

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co sprawia, że miasto jest atrakcyjne? Dlaczego niektóre chcemy odwiedzić, a na niektórych nam nie zależy? A może jest jakaś recepta na udane miasto, a jeśli, to co na nią się składa?

Mieszkanie w mieście ma dużo zalet, nie da się temu zaprzeczyć. Do takich najbardziej oczywistych zalet można zaliczyć to, że jest łatwy dostęp do wszystkiego: sklepów, urzędów czy miejsc pracy. Dla każdego coś dobrego – po zajęciach na uczelni siłownia, potem do biblioteki, a wieczorem do klubu. Na wsi takie cuda nie są możliwe, za to wychodzimy z domu i praktycznie tuż obok mamy las, jezioro i święty spokój. Podstawową różnicą, która oddziela miasta od wsi jest posiadanie przestrzeni publicznych.

Sekretem udanego miasta jest dbałość właśnie o przestrzeń publiczną, jako jego największy atut. Poprzez określenie „przestrzeń publiczna” rozumiemy miejsca dostępne dla wszystkich, bez ograniczeń. Pierwszą przestrzenią publiczną, z którą stykamy się, opuszczając przestrzeń prywatną, czyli nasze mieszkanie lub dom, jest ulica. Potem w zależności od miasta może to być plac, skwer, bulwar… Lista jest bardzo długa.

Po co właściwie są te miejsca publiczne?

Najważniejszym ich zadaniem jest umożliwienie spotkań i generowanie ich w mieście. Nie ma nic bardziej odrzucającego niż puste chodniki. Brak ludzi może powodować w nas strach, uczucie obcości. Miejsca przeznaczone dla ludzi poprzez swój wygląd mówią o charakterze miasta i jego wyjątkowości – wyobraźmy sobie jak oddziałowują krakowskie błonia, a jak gdyński bulwar. W końcu mogą urosnąć do rangi kultowych – np. Pola Elizejskie czy Broadway. Bardzo ważne jest zachowanie ciągłości historycznej i odwołanie się do niej – nie da się pozbyć pamięci o miejscu, a niezadbanie o ten aspekt może zniszczyć naszą przestrzeń.

Postrzegamy przestrzenie publiczne poprzez to, co można w nich robić i dostosowujemy się do nich. Nie wszędzie muzyk mógłby grać, a rodzina swobodnie piknikować. Zjawisko to nazywa się afordancją i jest źródłem znaczeń funkcjonalnych – płaska rzecz na poziomie naszych kolan staje się „siadalna”, a drzewo z gałęziami sięgającymi rąk dzieci „wspinalne”. Tak samo dzieje się z przestrzenią.

Co właściwie tworzy „dobre” miejsce?

Badacze, zajmujący się doświadczaniem zjawiska miejsca ujmują to w kilku aspektach: miejsce powinno być w jakiś sposób, nawet symboliczny zamknięty, wygrodzone z całości (np. plac utworzony przez „ściany” budynków); powinno być niepowtarzalne i zawierać „ducha miejsca” (łac. genius loci – duch opiekuńczy danego miejsca – według mitologii rzymskiej opiekuńcza siła, coś, co sprawia, że dana przestrzeń jest jedyna w swoim rodzaju); miejsce powinno być ciągłe, historyczne, posiadać pamięć i odwoływać się do niej (odwołanie do przeszłości mówi też o autentyczności miejsca).

Wydaje mi się, że najważniejszym składnikiem tworzącym udane miasto to właśnie zadbane miejsca publiczne, pełne ludzi i umożliwiające im spotykanie się (nie zapominajmy o miejscach do siadania, których często brakuje). Uwielbiam chodzić na bulwar w Gdyni czy siedzieć na plaży. Tak samo dobrze spędza się czas na ławeczkach lub leżakach pod Infoboksem. Lubię moje miasto i nasze miejsca publiczne, a jak jest u Was? W jakich miejscach najlepiej się czujecie? 🙂

Zdjęcie moje.

2 uwagi do wpisu “Crème de la crème każdego miasta

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s