Slow fashion – modowa rewolucja

P1160246

Książka Joasi nie jest typowym poradnikiem,

który może wprowadzić w kompleksy i zasiać zamęt w głowie. Poczułam to już od pierwszych zdań. Autorka nie udziela typowych rad, ona rozmawia z Czytelnikiem. Zaprasza go na długą kawę i szarlotkę w jakiejś ustronnej i klimatycznej kawiarni i mówi: posłuchaj, to nie tak. Opowiem Ci, jak ja to widzę.

Kiedy dowiedziałam się o książce Styledigger, byłam podekscytowana. W gimnazjum i liceum bardzo dużo czasu spędzałam na przeglądaniu szafiarskich blogów. (Polskie szafy – czy ktoś jeszcze z tego korzysta? :)) Blog Asi był jednym z niewielu, gdzie zobaczyłam coś innego – była to młoda dziewczyna, niewiele starsza ode mnie, która w proponowanych przez siebie zestawach wyglądała naturalnie. Nosiła ubrania, a nie to one nosiły ją. I bardzo mądrze pisała. Pomyślałam wtedy – ta blogerka jest wyjątkowa!

Powiem szczerze, dawno nie kupiłam książki. Większość wypożyczam, dlatego zapach papieru wprost z drukarni był dla mnie miłym urozmaiceniem. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to format, prawie kwadratowy, naprawdę uroczy i cudowny, przyjemny w dotyku papier. Dobrze doceniać szczegóły, zawsze można się mile zaskoczyć. Jak tylko mama i siostra zobaczyły książkę, zostałam jej pozbawiona. Może to i dobrze, bo więcej się uczyłam do zaliczenia 😉

Czym książka nie jest?

  1. Nie jest typowym poradnikiem, jak już wspomniałam na początku.
  2. Nie jest gotową receptą, którą można odtworzyć.
  3. Nie jest pokazaniem sztywnych ram tego, co powinna zawierać nasza garderoba.

Czym książka zatem jest?

  1. Jest szczerą opowieścią o szafie i problemach z nią związanych, które ma każda z nas.
  2. Jest zwróceniem uwagi na to, w jakich warunkach powstaje większość ubrań.
  3. Jest zachętą do odnalezienia w sobie własnego stylu, z tego, co już mamy – inspiracji, zachwytów i wspomnień.
  4. Jest zaproszeniem do uporządkowania swojego życia, zgodnie z zasadą, że nie można mieć świetnie zorganizowanej szafy i jeść byle jak.

Dziękuję Ci, Asiu, za tę książkę.

Slow fashion – modowa rewolucja

9 uwag do wpisu “Slow fashion – modowa rewolucja

  1. Widzę, że nie tylko ja się zachwycam od tak dawna blogiem Asi 😀 Co do książki, na pewno kupię i przeczytam. Wprowadzam właśnie w swoim życiu porządek i jako taki minimalizm (jestem chodzącym zbieraczem :c), więc z pewnością książka Asi pomoże mi uporządkować przede wszystkim myśli 🙂

    Polubienie

  2. Podobne wrażenie odniosłam co do oprawy graficznej, kiedy zetknęłam się z książką w księgarni. Niestety, jeszcze jej nie mam dla siebie, ale kupię na pewno,jak tylko skończą się wszystkie wyjazdy i wydatki z nimi związane. 🙂

    Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s