List

P1170182

Moja Droga,

czasem jesteś bardzo stanowcza i skupiasz się na tym, co masz do zrobienia. Wydajesz się osobą, która mocno stąpa po ziemi i wie, do czego dąży. Widzę jednak, że czasami wchodzisz w granicę między tym, co dzieje się tutaj, blisko Ciebie, tych wszystkich zwyczajnych spraw i przenosisz się w świat rozmyślań, w którym każda myśl jest gęsta jak pajęczyna w lesie.

Wystarczy niewielka rzecz, żeby wprowadzić Cię do tego lasu, w którym słońce prześwituje przez korony drzew, a na mchu tworzą się plamki z cienia i światła. Tam nie jest już ważne, co znajduje się na liście rzeczy do zrobienia, kto polubił Twoje zdjęcie, a kto wrzucił nowy tekst na bloga. W tym świecie nie ma spraw przyziemnych i ciężko odwrócić wzrok.

Nie wstydź się tego! Jestem pewna, że dręczą Cię wątpliwości. Ludzie niepotrzebnie starają się sklasyfikować wiele rzeczy. Artysta lub nie. Czemu chcesz sama sobie przykleić jakąś łatkę? To, że piszesz wiersze, wzrusza Cię muzyka, film, drżenie liści na wietrze i słoność morza, nie znaczy, że nie możesz być krytyczna, asertywna i zdecydowana.

Wiem, że zastanawiasz się, dlaczego niektórzy w ogóle nie mają takiego lasu w sobie, żyją z dnia na dzień i nie zastanawiają się zbyt wiele. Może brak im wrażliwości? A może Ty jesteś przewrażliwiona?

Dlaczego przewrażliwienie miałoby być czymś złym? Nie możesz się wyprzeć swoich uczuć. Możesz je bagatelizować, starać się o nich zapomnieć, ale one zawsze tam będą. Wiem, że byłaś wczoraj nieco zagubiona, a uśmiechnięte twarze i memy na fejsbuku wydawały Ci się ironiczne.

Dobrze, że wtedy możesz wrócić do swojego lasu. On rośnie gęsty, pachnący i słoneczny. Ściółka jest miękka i możesz się na niej położyć, zwinąć w kulkę i zasnąć.

2 uwagi do wpisu “List

  1. Och. Jak doskonale Cię rozumiem. Jeszcze parę dni temu rozmyślałam nad sobą. Że chyba w złym czasie się urodziłam, że nie pasuję do dzisiejszego świata i nie wiem jak odnajdę się w „studenckim zyciu”. Nie śmieszą mnie pijackie historie, sama piję jedynie dla smaku, nie imprezuję, jedynie okazyjnie, nie lubię uczucia, kiedy alkohol zbyt uderza mi do głowy. Nie robię sobie paznokci u kosmetyczki, nie potrafię być otwarta i spontaniczna w nowym towarzystwie. Powinnam się zmienic. Tak byłoby mi łatwiej.
    Ale zaraz. Kim wtedy się stanę? Co ze mną? Z moim „lasem myśli”(pięknie to nazwałaś!), zadumą, zachwytem nad pięknem tego swiata, uwielbieniem do książek i dobrych wierszy, do nowych miejsc, inspirujących ludzi, fotografowania. Nie chcę tego zgubić. Nigdy.
    A czy jestem artystka? Swego czasu miałam wielkie parcie na to, by moc sie tak nazywać, teraz wiem, ze najważniejsze jest to co czuje, a nie jak to nazwę. (Chociaz czasem wciąż zdarza mi się wątpić i zazdrościć)

    Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s