Czy da się wszystko zaplanować?

P1170427

Nie. Ale większość można. Na prawie wszystko mamy wpływ. Prowadzenie bloga daje mi wielką motywację, bo dążę do tego, żeby być autentyczną. Blogowanie wbrew pozorom to nie tylko zabawa, ale jest to też możliwość do ciągłego rozwoju i dokumentowania tego. Blog jest dla mnie trochę pamiętnikiem z przemyśleniami, trochę zapisem tego, co planuję. Pisałam jakiś czas temu o dobrych nawykach. Z niektórymi idzie lepiej, z niektórymi gorzej. Pisałam też o celach. Teraz chcę iść krok dalej. Chciałabym wypróbować, jak mogłabym się codziennie motywować tak, żeby nie marnować czasu.

Boli mnie, ile czasu przelatuje przez palce. Wciąż trudno mi naprawdę odpocząć i nie umiem naprawdę skorzystać z tego czasu. Może gdybym miała konkretny czas na to przeznaczony, wreszcie by mi się udało?

Większość tego, co mam do zrobienia zapisuję w kalendarzu książkowym i często, gdy wychodzę, mam go przy sobie. Problem jest jednak taki, że zamykam go i chowam do szuflady, żeby nie zagracał mi biurka. Sprawy znikają z oczu, to i z głowy.

Świetnie korzysta mi się z kalendarza Żony modnej, który wisi w widocznym miejscu i najważniejsze wydarzenia zapisuję właśnie w nim. Teraz chcę szczegółowo rozpisać sobie każdy dzień wraz z zaplanowanym czasem, który chcę przeznaczyć na konkretne zadanie. Wiecie – sprzątacie łazienkę, a nagle trzeba koniecznie sprawdzić fb i nagle wszystko się rozłazi.

P1170431W tym celu przygotowałam sobie tabelkę z siedmioma kolumnami, na cały tydzień. Każdy dzień dzieli się na cztery kategorie:

Wyzwania

Wszystkie konkretne zadania, które chcę wykonać, biorąc pod uwagę realia (nie jest możliwe, żebym przez 6 bitych godzin się uczyła), większe i mniejsze sprawy, które często umykają, jak zanotowanie czegoś, sprawdzenie, zadzwonienie do kogoś.

Jadłospis

Dieta skłoniła mnie do pewnych wniosków – jeśli nie mam sprecyzowanego jadłospisu na cały dzień to mogę jeść byle co, co tylko wpadnie mi w ręce. Kiedy już będę po diecie, chciałabym szczególnie zwrócić na to uwagę – wiedząc, jakie porcje poszczególnych produktów (szczególnie węglowodanów) powinnam jeść, łatwiej ułożyć cały dzień, żeby było zdrowo i różnorodnie. Super, że w sieci jest coraz więcej przepisów wegetariańskich i wegańskich – chociaż nie zamierzam rezygnować z mięsa, chcę mieć jak najwięcej możliwości jedzenia warzyw 🙂

Szafa

To wypadkowa przeczytanej książki, wreszcie zapanowania nad garderobą i względnego zadowolenia z porządku. Chcę planować sobie, co chcę założyć, żeby bez długiego i nerwowego przerzucania ubrań móc wyjść z domu. Myślę, że wtedy na zawsze rozwiążę problem braku rajstop – jeśli w tygodniu będzie sukienka, a jest chłodno, to będę wiedzieć, że mam je kupić.

Umysł/ciało

Jestem typem osoby, którą trudno zaciągnąć do czegoś, jeśli nie mam czegoś z góry narzuconego. Wiem, słabo. Z drugiej strony, jeśli znam już swoją wadę, to wiem, jak mogę nad nią pracować. Między innymi właśnie dlatego poszłam do dietetyka zamiast układać sobie dietę samodzielnie. Tak samo jest z ćwiczeniami. Wierzę w potęgę zapisanego słowa bardziej niż w przypomnienie w telefonie.

Umysł – tutaj jest miejsce na zapisanie dobrego nawyku, który może i chodzi mi po głowie, ale gdy jest ich za wiele, to zaczyna się o nich zapominać. Wydaje mi się, że jeśli kilka tygodni pod rząd zapiszę sobie „wyłączam komputer na pół godziny przed snem”, to wreszcie uda mi się do tego przyzwyczaić.

Po co to wszystko?

Przecież wszystko można zapisać, jak leci, w kalendarzu. Sądzę jednak, że mając pustą rubrykę, będę chciała koniecznie ją zapełnić jakimś słowem. Taka zagrywka psychologiczna.

Wydrukowałam sobie cztery komplety, które mam zamiar zapełnić na najbliższy czas. Nie ma tu żadnych dat, ograniczeń. Można mieć cykl środa-środa. Jest też miejsce na cytat tygodnia 🙂

TYDZIEŃ WYZWAŃ – PLAN DZIAŁANIA

Jeśli macie ochotę zerknąć, jak to wygląda, to plan znajduje się pod powyższym linkiem. Zrobiłam go dla siebie, ale może komuś się przyda, więc można go śmiało pobierać i dawać znać, jak się korzysta. Organizacji czasu też trzeba się nauczyć 🙂

A Wy macie jakieś triki na zmotywowanie się? Chętnie bym o tym poczytała!

Czy da się wszystko zaplanować?

6 uwag do wpisu “Czy da się wszystko zaplanować?

  1. Agata pisze:

    Mnie na przykład motywuje… różnorodność. Tzn. podobnie jak Ty, wiem, że nie będę wstanie zaplanować intensywnej 6 godzinnej nauki, a następnie np. przez 3 godziny sprzątać. Wolę te obowiązki poprzeplatać, porozbijać na mniejsze „porcje” i skuteczniej „przyswajać”. 🙂 Wolę pouczyć się w seriach po 50 min. z przerwami 10 minutowymi na herbatę, siku, przekąskę i np. po 2-3 takich seriach wyskoczyć na 30 min. pobiegać. W czasie tej 50 min. nauki pozbywam się bodźców rozpraszających, tj. komputera, telefon wyciszam itp. Trzeba uważać z tą różnorodnością, żeby nie wkradł się chaos. Notowanie, tworzenie „to do list” też mnie pobudza do działania, a szczególnie odhaczanie danych podpunktów. 🙂

    Polubienie

  2. Ja juz się wprawiłam w swoj system organizacyjny-mam jeden zeszyt, kartka na kazdy tydzien, dzielę ją na siedem i tam zapisuje wszystko, co mi przyjdzie do głowy. Chociaz, ostatnio zaczyna brakować mi miejsca-probuje wyrobić w sobie nawyk zapisywania faktycznie każdej mysli o tym, co powinnam/chce zrobic/o czym pamietać, nawet tej drobnej, by nic mi nie umknęło.

    Polubienie

    1. Mija mi już któryś dzień i zaczynam powątpiewać, czy rozdzielanie na kategorie jest potrzebne i czy jest sens dzielić byt nad potrzeby – skoro mam kalendarz, to spokojnie wszystko mogłoby się zmieścić tam. Muszę jeszcze o tym podumać.

      Polubienie

  3. kasia pisze:

    Hej 😉
    Powiem, że same czytanie o takich planach wzbudza we mnie chęć organizacji czasu i życia 🙂 Sama jestem fanką tego zagadnienia, na moim blogu w zakładkach „Books: top5” opisuję między innymi książkę „Getting Things Done”, która mi osobiście bardzo pomogła się w tym temacie rozwinąć 🙂 Polecam 🙂
    Osobiście, póki nie studiuję, korzystam z list „zadań do wykonania” na dany tydzień oraz drugiej listy, zadań przyszłościowych, które spokojnie mogą być wykonane „kiedyś”. Nie lubię planów dziennych, bo wiemy jak to jest, okoliczności czasem nie są sprzyjające, poza tym życie nie jest stałe i zdarzają się różne wypadki, które stanowią przeszkodę w odhaczeniu wszystkich „punktów” z listy 🙂
    Życzę powodzenia w planach,
    Kasia

    Polubienie

    1. Cześć! Książka obiła mi się o uszy, ale chętnie dokładniej się nią zainteresuję i zerknę na Twój wpis 🙂
      Cały czas szukam mojego sposobu na organizację czasu, też nie jestem przekonana co do planowania całego dnia, bo tak, jak piszesz, różnie to wychodzi. Póki co najlepiej sprawdza się taka lista rzeczy do zrobienia jak najszybciej.
      Dziękuję! 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s