Równi goście

P1140849

Osoby dramatu komediowego: Hania, Jędrek (6), Zosia (niecałe 3).

Jesteśmy z Zosią na placu zabaw, widzimy dwie zabawki na sprężynie.

Zosia: Tu będziesz jechała niferem a ja motorem.

Hania: Reniferem.

Zosia: Nie, niferem!

Podchodzę do dzieciaków, które bawią się w pokoju.

Hania: Zosia, chcesz wody?

Jędrek (pełen oburzenia): Hania, przecież ja się nią zajmuję!

Pomalowałam usta szminką. Szybko zauważa to Zośka.

Zosia: Czemu masz dżem na buzi?

Jędrek: Narysowałem dom ze szklanym dachem, tu jest twój fotel, tu jest taty, tu kibelek a tu pokój dla ciebie, bo ja umiem projektować domy i znam się na tym.

Jędrek: mamo, a nie chciałabyś spać w pracy, żeby kupić mi tablet?

Założyłam spódnicę.

Jędrek: wyglądasz jak dziewczynka.

Próba rozmowy.

Hania: co tam dziś w przedszkolu, Jędrek?

Jędrek: halo, co z moją kanapką?

Jędrek: przyniesiesz to coś do wyrywania, bo już nie chcę mieć jednej brwi?

Hania: Jędrek, nie możesz mówić naszemu gościowi, że śmierdzi.

Jędrek: ale on strasznie śmierdzi, bo je za dużo słodyczy!

Zrobiłam sobie kanapkę z serem i orzechami w miodzie.

Jędrek: Hania, czemu na Twojej kanapce są kupy?

Jędrek: Mama, a czym się zajmuje tata?

Mama: Robi domy albo inne duże rzeczy.

Jędrek (zdziwiony): Ale tak w komputerze?!

Zosia: Hania, nie możesz leżeć.

Hania: ale ja chcę.

Zosia: ale ja Ci nie pozwalam i nie możesz.

Jędrek: ten księżyc jest taki rogalikowy, chciałbym go zabrać ze sobą do domu.

Jędrek przed chwilą wziął dużego łyka Frugo: aaaach. Piwo dla dzieci…

Uwielbiam ich z całego serca, nawet wtedy, kiedy się biją, moje biurko jest wysmarowane masłem, na dywanie tyle okruszków, że dałoby radę ułożyć z nich całą bułkę, mój rysunek został zamieniony w samolot, a na łóżku jest kilka kolekcji klocków z różnych kompletów. Nie zawsze jest łatwo, ale warto. Bo te urwisy to w gruncie rzeczy równi goście.

Równi goście

4 uwagi do wpisu “Równi goście

    1. Fajnie i nie fajnie – z jednej strony można się sporo nauczyć, z drugiej – one nie za bardzo czują we mnie kompana ze względu na różnicę wieku, więc w domu mamy „dwie generacje” dzieci, teoretycznie rzecz biorąc mogłabym być ich mamą 😉

      Polubienie

      1. Pewnie jeszcze fajniej byłoby mieć kogoś w swoim wieku do komletu, wiadomo 😉 Ale tak, może Ty mniej zyskasz, ale za to jesteś w stanie więcej im dać – co zresztą po Twoich wpisach widać.

        Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s