Znaki dojrzałości

P1170969-001

Powiedzmy to sobie szczerze: nie chcemy dorastać. Kojarzy nam się to z nawałem obowiązków, porankami w pośpiechu i długimi dojazdami do pracy komunikacją miejską. Także płaceniem rachunków, martwieniem się o zakupy i presją społeczną na zalegalizowanie swojego związku. Po 16 to już tylko serial, książka i odświeżanie fejsbuka. Chyba, że ma się dzieci, to wtedy sprzątanie i próba odpoczynku w chaosie.

Nie jest wielkim odkryciem powiedzenie, że bycie dorosłym nie zaczyna się automatycznie z chwilą magicznego przesunięcia wskazówki zegarka na godzinę naszych 18 urodzin ani z chwilą pierwszego legalnego zakupu piwa smakowego. Już dawno nauczyliśmy się rozróżniać dorosłość od dojrzałości.

Czasem wydaje mi się, że dorośli, czyli na przykład rodzice, to tacy sami ludzie jak my. Tak samo mają dosyć różnych rzeczy, chcą odpocząć, albo po prostu obejrzeć serial w piżamie. Pisząc to, mam przed oczyma scenę, w której jest późny wieczór, dzieciaki już śpią, a rodzice chichoczą w swoim pokoju przy filmie i jedzą czekoladę. Może dojrzałość i dorosłość to taki mityczny stan, który nam się jakiś wydaje, jest pewną iluzją zachowań?

Kiedy miałam 10 lat, byłam przekonana, że kończąc 20 będę już superpoważną panią. Wtedy to już tylko garsonka, buty na obcasie i perfekcyjny manikiur. Zgadnijcie, co.

Krokami do pielęgnowania swojego dojrzałego „ja” są dla mnie małe i duże rzeczy. Tego lata, idąc sprężystym krokiem na siłownię na powietrzu, założyłam krótkie spodenki. Takie nieco dłuższe od tych, których raczej nie lubię widywać na ulicy, bo mają długość bielizny. Jeszcze niedawno w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby ubrać coś takiego, no bo „super, co oni sobie o mnie pomyślą”, „na pewno powiedzą, że jestem zbyt gruba, żeby nosić krótkie spodenki”, a teraz po prostu je ubrałam i poszłam na orbitrek. Znakiem dojrzałości jest dla mnie nieprzejmowanie się opinią innych, która nie ma dla nas żadnej wartości. Nie czujesz potrzeby, żeby komuś imponować na siłę.

Po jakimś czasie zauważasz, że nic się nie robi samo, a przysłowie: „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz” naprawdę się sprawdza. Jeśli nie pomalujesz porządnie ściany, to będziesz się potem z nią męczyć, jeśli od razu nie wyrzucisz rajstop z oczkiem, to prawdopodobieństwo, że znajdziesz jakąś parę dobrą to włożenia, kiedy jesteś już w niedoczasie jest bliskie 1%. Jeśli zaryzykujesz i nie pójdziesz na zajęcia, to albo będziesz mieć na pieńku z prowadzącym, albo nic się nie stanie.

Mamy bezpośredni wpływ na to, co dzieje się w naszym życiu, wraz z „przyrostem dojrzałości”, tej magicznej mądrości i doświadczenia, podejmujemy odpowiedzialne decyzje. Oprócz tego, że nic się samo nie robi, to Ty musisz to robić. Im jesteś starszy, tym więcej się od Ciebie wymaga. Nie tylko społeczeństwo, rodzice, ale i Ty sam. Nie zadowala Cię bylejakość. Nie chcesz mierności.

Kolejnym znakiem dojrzałości jest dla mnie posiadanie własnego zdania i kulturalne wypowiadanie go. Nie musisz się ze wszystkimi zgadzać, nawet lepiej, jeśli się nie zgadzasz, bo to znak, że nie idziesz za tłumem. Łączy się z tym też pewność siebie. Przez ponad 2 lata próbowałam robić prawo jazdy po maturze (jak każdy), szło mi to jak po grudzie, w końcu stwierdziłam, że i tak nie będę jeździć samochodem, bo się boję i nie czuję się pewnie i zapomniałam o temacie. Podjęłam decyzję i wiem, jakie są jej konsekwencje. Może kiedyś zrobię prawko, ale na razie nie będę sobie zawracać tym głowy.

Jakiś czas temu spotkałam się z koleżanką, która jest w trakcie kursu i zaczęła mnie przekonywać, że powinnam koniecznie zdać prawo jazdy. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i rozważać możliwości, mimo, że o wiele, wiele wcześniej już dawno zamknęłam ten temat w umyśle. Podzieliłam się tym z mamą, która mnie podsumowała: „podjęłaś decyzję, którą uznałaś za dobrą, a teraz chcesz ją podważyć, bo ktoś Ci coś powiedział?” Głupie, co? Dojrzałość to asertywność.

Wydaje mi się, że w jakimś stopniu dojrzałość trzeba sobie wypracować. Czasem wypracuje się trochę sama, a czasem my musimy wziąć ją na warsztat. Może to być nagłe wzięcie na siebie jakiejś odpowiedzialności, które natychmiast nas zmienia, albo powolny proces ewaluacji naszego umysłu.

A Wy, jak sądzicie?

Znaki dojrzałości

6 uwag do wpisu “Znaki dojrzałości

  1. Mam 17 lat i szczerze mówiąc patrząc na ludzi w moim otoczeniu, dojrzałością ( i dorosłością w jednym ) jest dla nich „zaliczanie”, jak największej ilości kobiet/mężczyzn, picie alkoholu, palenie i zyskanie jak największego szacunku wśród „innych z paczki”. Mam nadzieję, że kiedyś im się to odmieni, że popatrzą na „dojrzałość” podobnie do Ciebie i zrozumieją, że to co teraz uważają za oznaki dojrzałości, tak naprawdę pokazują tylko jakimi zacofanymi umysłowo ludźmi są 🙂

    Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s