Impresja autobusowa

P1180932-001

Spotykamy się na przystanku i niby jesteśmy anonimowi, ale łączy nas ta szklano-stalowa wiata. Wspólnie ciśniemy się do wejścia, żeby nie zostać na dworze, nikt nie chce czekać na kolejny. Ściągamy czapki, rozpinamy kurtki, staramy się o trochę więcej powietrza, więc nerwowo kładziemy plecaki, torby i ekotorby na ziemi, starając się ich nie podeptać.

Jeśli Ci się uda, możesz podejrzeć, co osoba obok pisze w smsie i nawet jeśli starasz się nie patrzeć, to oko mimowolnie będzie Ci uciekać. W kolejce możesz zobaczyć szopa pracza na czyiś kolanach. Poczytać książkę lub kindle’a, jak wolisz. Gazetę. Możesz pouczyć się na wejściówkę albo przerzucać notatki, z których już niczego się nie nauczysz.

Pan zerka na to, co pani z krwistoczerwonymi włosami i kurtką pod kolor wpisuje w krzyżówce.

Czasem usłyszysz, co w słuchawkach ma ta niska dziewczyna albo wysoki chłopak w ciemnym płaszczu. Usłyszysz strzępy rozmów, zaczniesz wymyślać sobie scenariusze. Patrząc na pasażerów zaczniesz układać ich życiorysy, szukać elementów i wskazówek na to, kim są i co lubią. Bawisz się tak czasami?

Może ustępując starszej pani miejsca, przy tym, jak tramwaj mocniej szarpnie stracisz równowagę i usiądziesz na czyiś kolanach, jak ja. Może spotkasz koleżankę albo kolegę. Albo zobaczysz kogoś, kogo znasz tylko z Internetu i bardzo będziesz chcieć zagadać, ale nie będziesz wiedzieć, jak. Może wyciągniesz notatnik i jak ja ostatnio, będziesz zapisywać swój strumień myśli i nikt nawet nie zwróci na to uwagi. Ale nikt też nie usiądzie obok. Może zostawisz na ziemi parasol i już nigdy go nie zobaczysz, a autobus pojedzie dalej, wymieni się w nim zestaw ludzi.

Czasem może zdarzy Ci się zagadać, albo ktoś się do Ciebie odezwie. O ile jest łatwiej, kiedy nie mamy na głowie słuchawek. Jakoś łatwiej zdobyć się na uśmiech. Tylko czy chcemy, żeby ktoś pękał naszą bańkę samotnej podróży?

Ten autobus, ten przedział w kolejce czy tramwaju to jedna wielka zbieranina ludzkich marzeń, pragnień i obaw na tak małej powierzchni. W szybie odbija się sznur samochodów na drugim pasie, za oknem las łączy się w różne odcienie zielonych plam. Samochody płyną przez zieleń. I każdy się śpieszy. Byle do domu, byle szybciej.

Impresja autobusowa

4 uwagi do wpisu “Impresja autobusowa

  1. Mnie także fascynują środki transportu: to, jak wiele ludzi wraz z ich historiami zbierają, jak różne osobowości w sobie mieszczą, jak wspaniale ujawniają przekrój społeczeństwa i jaki ogrom możliwości kontaktu stwarzają. Lubię przyglądać się ludziom, słuchać ich rozmów, ustępować miejsca, odpowiadać na zagajenia miłych staruszków. Wszystko to ma niesamowity urok i jest niezwykle fascynujące 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Już zaczęłam się zastanawiać, czy jestem jedyna w tym dziwactwie 🙂 Jest dokładnie tak, jak piszesz! Dlatego właśnie lubię transport publiczny i komunikację miejską, pomijając to, jaki ma dobry wpływ na zmniejszenie spalin w mieście, a także w wiele miejsc można dotrzeć szybciej, niż samochodem 🙂

      Polubienie

  2. werkatuiwerkatam pisze:

    Nie sądziłam, że można tak pięknie napisać o podróży środkiem transportu miejskiego. Jutro rano w tramwaju na pewno przypomnę sobie Twoje słowa i zacznę baczniej obserwować ludzi ;).

    Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s