25 dni do Świąt

P1200736

Patrzę z czułością na małe rzeczy, detale, szczegóły. Powoli zaczyna się świąteczny gwar. W mieście stoją już choinki, na wystawach świecą lampki. Wczoraj z siostrą zawiesiłyśmy lampki na oknie. Cieszy mnie pakowanie prezentu w ramach świątecznej wymiany prezentów, zwrócenie uwagi na małe elementy, dotknięcie faktury, wygładzanie brzegów, po to, żeby ktoś poczuł, że naprawdę nam zależy. Nachodzi mnie refleksja, że kiedyś bardziej ufałam moim dłoniom, wykonywałam więcej prac ręcznych. Teraz dłonie służą głównie do stukania w klawisze, dlatego o ile bardziej cenię sobie ten nie-komputerowy czas. Z coraz większą radością zapisuję w notesie wszystkie rzeczy, o których myślę w tym czasie, pomysły, marzenia.

Myślę o prezentach. Większości już nie pamiętam. Ciężko mi znaleźć w zakamarkach umysłu co kupiłam najbliższym rok temu, czy dwa lata temu. Zauważam też, że prezenty stają się coraz bardziej symboliczne. Kiedy byłam mała, pisałam długie listy do św. Mikołaja, które dawałam mamie, żeby mu przekazała. Mogłam oglądać katalogi zabawek i zaznaczać kółkiem niemal każdą rzecz, zwłaszcza, gdy były to zestawy klocków. Dzisiaj moja lista zawiera jedynie kilka pozycji i nie jestem pewna, czy wciąż nie jest to za dużo. Zawsze zastanawiam się kilkakrotnie: czy aby na pewno tego potrzebuję? Może wystarczyłoby więcej spokoju, czasu dla siebie, czasu z bliskimi, twórczego czasu, mądrego czytania. Coraz mniej ufam przedmiotom. Cieszą oko, ale nie zawsze serce.

Wczoraj zaczął się Adwent. Z przykrością zauważyłam, że nie zadbałam z siostrą o to, żeby przy niedzielnym stole pojawił się wieniec. Koniecznie musimy to nadrobić. Myślałam nad zrobieniem kalendarza adwentowego. Chyba nie jest jeszcze za późno. Zdaję sobie sprawę, że ten czas, który pozostał do Świąt, upłynie w mgnieniu oka. Rozłoży się na załatwianie różnych spraw, szukanie podarunków, sprzątanie domu i gotowanie. Patrzę w kalendarz nad biurkiem i widzę, jak czas się kurczy. Nie chcę go zmarnować, mówiąc „jeszcze 5 minutek„.

Dzisiaj pozwalam sobie odpuścić. Wreszcie kupiłam sobie moją ulubioną zieloną herbatę. Nie wiem, jak to się stało, że nie mogłam się zmobilizować, żeby pójść po nią do sklepu. Wyczekana cudownie smakuje. Tak jest ze wszystkim. Czekam na Święta. Lubię ten czas. Nie dlatego, że w telewizji lecą wszystkie komedie romantyczne. Nie dlatego, że pod choinką będzie czekać na mnie paczuszka. Nawet nie dlatego, że będzie ryba w galarecie i makowiec. Coś ważnego się wtedy wydarzy, jak co roku. Otwieram szeroko oczy i czekam na cuda. Czasem trzeba po prostu trochę bardziej postarać się je dostrzec.

Hania

25 dni do Świąt

10 uwag do wpisu “25 dni do Świąt

  1. Haniu, ja też nie mogę się już doczekać! Ale m.in. dzięki Szustakowi, podczas tegorocznych przygotowań czuję, że jest inaczej. Czuję, że Ktoś przychodzi każdego dnia, a ja z każdym porankiem przygotowuje się coraz bardziej. Tym razem jest intensywniej, nieco wolniej i chyba z jakąś większą zadumą. Ale wciąż bardzo, bardzo radośnie! 🙂

    Polubienie

  2. Jak się było małym, to ten listy do Św. Mikołaja były takie długie, a takie „niepotrzebne” rzeczy były, patrzyliśmy się wtedy na te prezenty inaczej niż dzisiaj. Dziś piszemy/mówimy, to na co nas nie stać aktualnie, a można wykorzystać okazje – no może powiedziałam ogółowo, bo niektórzy jednak tak nie robią, chociaż…
    Dla mnie święta jakoś straciły już czar dawno, dawno temu, jedynie rok temu były takie rodzinne, ale to wszystko przez siostre, która miała pół roku i była Gwiazdą. 😉
    Nigdy nie jest na nic za późno, twórz kalendarz! A ja czekam na relacje i wynik z pracy! ;D

    Pozdrawiam Cię serdecznie! 🙂 Trzymaj się ciepło.

    Polubienie

    1. Masz rację, z perspektywy czasu mogę to śmiało przyznać – większość tych prezentów była mi zbędna. Czasem niektóre oddawałam innym, czy „przechodziły” na kolejne urodziny, czy święta.
      Udało się zrobić na szybko kalendarz, także sprawa została nadrobiona, uff! A może jednak uda Ci się odnaleźć czar Świąt? Jeszcze nie wszystko stracone, prawda? 🙂

      Polubienie

      1. To świetnie! Cieszę się, że kalendarz przeszedł w światło dzienne. ;D
        Z roku na rok szukam i jakoś odnaleźć tego nie mogę co kiedyś za dzieciaka mi się zawsze marzyło, chociaż… wtedy jeszcze źle nie było. 😉

        Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s