Próba podsumowania roku – 2015

zima.jpg

Zima 2015

Kiedy nawet WordPress (dzięki któremu odkryłam zakładkę podobne do… brawo ja) przypomniał mi o tym, że kończy się rok, nie pozostaje nic innego, jak porządnie go podsumować. Nie wiem do końca jak się za to zabrać, chciałabym wybrać kilka moich ulubionych zdjęć, które z pewnością zagościły na Instagramie, napisać coś mądrego i ucieszyć się z tylu dobrych chwil. W ogarnięciu umysłu pomoże mi wpis Happyholic. Mam nadzieję, że się nie zanudzicie 🙂

Marzenie, które udało mi się spełnić w mijającym roku, a przy jego realizacji nauczyłam się…

Zrobiłam coś fajnego na uczelni i robię wciąż 🙂 Jak to się teraz modnie mówi: wyszłam z mojej strefy komfortu. Dzięki temu, że działam w organizacji studenckiej, otwierają się przede mną możliwości. W marcu zorganizowaliśmy wraz z moim zespołem i pomocą naszych BEST-owych kolegów i koleżanek Forum Organizacji i Kół Akademickich, które jest możliwością do zaprezentowania się maturzystom i studentom podczas dnia otwartego na Politechnice Gdańskiej. Była gra po gmachu głównym, stoiska z zadaniami, stalowy most, latające roboty, ale nawet babeczki. Kilka myśli na temat organizacji wydarzenia spisałam tutaj. Teraz przygotowujemy Inżynierskie Targi Pracy, też na marzec. Wreszcie uwierzyłam w siebie i nauczyłam się, że mogę być całkiem dobrą organizatorką, jeśli działa ze mną zgrana ekipa.

wiosna.jpg

Wiosna 2015

Słowa, którymi podsumowałabym obecnie kończący się rok…

Codzienność, inspiracje i obserwacje 😉 Przez to, że większość 2015 roku spędziłam na urlopie dziekańskim (przeczytaj: rok przerwy – niczego nie żałuję), to sporo czasu spędzałam w domu, robiąc najbardziej przyziemne rzeczy, na które mogło nie być czasu. Blaski i cienie zajmowania się młodszym rodzeństwem, znoszenie ich humorów oraz oni znoszący moje humory, spacery, zabawy, sprzątanie, gotowanie, robienie zakupów. Jednym słowem codzienność, taka zupełnie zwyczajna, po to, żeby chociaż trochę ulżyć rodzicom w zajmowaniu się domem. Inspiracje – bo wróciłam do czytania blogów, jak za czasów końca podstawówki/początku gimnazjum.  Dzięki temu poznałam mądrych ludzi, od których można się czegoś nowego nauczyć i którzy w jakiś sposób mi imponują. Odkurzyłam Pinteresta i Tumblra. Możecie się śmiać, ale to naprawdę inspiruje! I oczywiście obserwacje, czyli zwalnianie tak naprawdę, cieszenie się chwilami, momentami, obserwowanie ludzi. Na to składa się też powolny powrót do robienia zdjęć (czuję, że spory wpływ miało na to założenie bloga – piszę dla Was od 22 lutego 2015).

Wewnętrznie udało mi się osiągnąć…

Spokój i równowagę. Wciąż nad tym pracuję, ale idzie mi coraz lepiej, jestem spokojniejsza. Nie przejmuję się sprawami, na które nie mam wpływu i opiniami innych ludzi.

Wydarzenie, które było największą przyjemnością…

Pierwsze, co przychodzi mi do głowy to jednodniowy wypad nad jezioro. Wielką przyjemność sprawiły mi też wszystkie pikniki w lesie, spotkania przy herbacie i słodkościach.

lato1.jpg

Lato 2015  część I

Długo odwlekana zmiana, dobry nawyk, który wprowadziłam do stylu życia…

Zaczęłam zdrowiej jeść, po przygodach z pomiarami tłuszczu i dietetykiem. Teraz nie trzymam się już restrykcyjnie diety, raczej jem intuicyjnie, ale i tak sporo udało mi się zrzucić i czuję się o wiele zdrowiej. Jest mi też za to wdzięczna moja mała przyjaciółka, niedoczynna tarczyca. Piję o wiele więcej wody, herbaty (zielonej!), ograniczam kawę. Staram się wysypiać. Przemogłam wstyd przed ćwiczeniem w miejscach publicznych, zaczęłam chodzić na siłownię na powietrzu, po to, by teraz już z wielkim zadowoleniem chodzić na siłownię. Tam naprawdę mogę pozbyć się stresu i wyciszyć, pobyć bez sms-ów, telefonów, powiadomień. A wszystko to jest tylko wypadkową tego, że zaczęłam wreszcie bardziej siebie kochać i o siebie dbać. Nareszcie mogę powiedzieć śmiało, że czuję się dobrze w mojej skórze.

lato.jpg

Lato 2015 część II

Jestem z siebie dumna, ponieważ…

Kiedyś ciężko byłoby mi cokolwiek wymienić, ale teraz mogę śmiało i z otwartością powiedzieć, że jestem dumna z siebie, ponieważ: zrealizowałam sporo swoich planów w mijającym roku, otworzyłam się na ludzi, nowe inicjatywy (na przykład teraz przygotowujemy drugą edycję Open House Gdynia, a tak było podczas pierwszej), dużo się nauczyłam i wciąż widzę, jak się rozwijam. Czuję, że idę naprzód. Oprócz tego upraszczam sobie życie, w tak prozaicznych rzeczach, jak to, że nie czekam, aż ktoś się odezwie, ale po prostu sama się odzywam. Takie małe-wielkie kroki.

W tym roku najbardziej jestem wdzięczna za…

Za ludzi wokół mnie. Rodzinę, przyjaciół, znajomych. Nawet sąsiadkę, za którą nie przepadam. Od czasu do czasu, zamiast ich oceniać, trzeba po prostu ich pokochać, wtedy wszystko jest prostsze. Jestem wdzięczna za spotkania, kawy, spacery, wspólne jedzenie, rozmowy – te smsowe, na facebooku i w rzeczywistości, za podnoszenie mnie na duchu, odbieranie telefonów, wyciąganie z domu, po prostu bycie ze mną.

Wyzwanie, trudność z którym musiałam sobie poradzić, to… Nauczyło mnie to…

Jeszcze walczę (;

Najbardziej zainspirowało mnie w mijającym roku… Obecnie podziwiam, chciałabym się czegoś nauczyć…

Powolne życie, życie bez filtra, zdjęcia bez filtrów, naturalne słońce. Proste życie. Dobroć, cierpliwość. Zwyczajne historie zwyczajnych ludzi. Chciałabym się nauczyć liternictwa, robić na szydełku, lepiej pisać i lepiej robić zdjęcia.

Rzeczy, na których chciałabym się skupić w przyszłym roku…

Dalszy rozwój siebie, pogodzenie jak najlepiej ciężkich semestrów i zachowanie równowagi, bliskie mi osoby i więcej czasu dla nich i mojego zaangażowania.

Słowa-klucze na kolejny rok to…

Skup się na tym, co najważniejsze.

jesien.jpg

Jesień 2015

Zapętlałam płyty:

Filmowo najbardziej zapamiętałam:

A blogowo…

To już niemal rok pisania, wpadliście tutaj ponad 14 tysięcy razy (!!!). Napisałam 120 postów (wydaje mi się, że to całkiem nieźle, zwłaszcza, że nie przymuszałam się do tego według jakiegoś restrykcyjnego grafiku), a najpopularniejsze z nich to między innymi:

Moje ulubione teksty to:

Dziękuję, że tu jesteście, za każdy Wasz komentarz, głasko-klik w postaci lajka, czy serduszka na Instagramie, po prostu Waszą obecność i to, że tu wracacie. Mam nadzieję, że nowy rok będzie dla Was dobry!

Miło, że jesteś, dziękuję za Twój czas. Pozostańmy w kontakcie! Możesz zaobserwować Haniako na fanapage’u czy na Instagramie. Do zobaczenia 🙂

 

10 uwag do wpisu “Próba podsumowania roku – 2015

  1. Cudowny wpis. No jak każdy u Ciebie Haniu, ale czytałam z ogromną ciekawością! Aż mi samej zachciało się zrobić podobne podsumowanie, choć jeszcze jest wiele ‚przeciw’ 🙂 jednak bardzo się cieszę, że chciałaś się z nami tym wszystkim podzielić. Buziaki na nowy rok!!

    Lubię to

    • Bardzo, bardzo się cieszę Olu. Martwiłam się, że będzie za długi, ale szczerze, to wolę pisać długie wpisy niż krótkie, tak samo sama wolę czytać dłuższe, bo bardziej smakują 🙂 Zawsze możesz zrobić podsumowanie w pamiętniku, ja z radością rozbuduję to, które zrobiłam tutaj. Wiadomo, nie wszystko musi się znaleźć na blogu, prawda? Spełnienia marzeń i wielu smacznych pomysłów, buziaki! :*

      Lubię to

  2. Haniu, chyba jeszcze długo nie zamknę Twojego wpisu. Zdjęcia – jak zawsze boskie, a muzykę pewnie będę sprawdzać przez kolejne kilkadziesiąt, jak nie kilkaset godzin. Gratuluję przemian, inspiracji i wszystkiego, co wymagało od Ciebie większej siły 🙂 Jeszcze większej mocy życzę Ci w nowym roku kochana!

    Lubię to

    • Niesamowicie mi miło, że znalazłaś tu coś dla siebie i że udało mi się Ciebie czymś zaskoczyć muzycznie :). Trochę się przestraszyłam, jak napisałaś na fb że zamiast zestawień i podsumowań, skojarzyło mi się to z tym, że Ci się to nie podoba 😀 Tobie też, dużo sił do spełniania Twoich marzeń, kolejnych świetnych pomysłów i deliberacji! 🙂

      Lubię to

  3. Kurcze, Haniu, tak krótko piszesz dla Nas, a taka profeska!
    Wiesz, kiedy pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga, widziałam, że to dobre miejsce. I że tu zostanę. Cieszę się bardzo z Twojego rozwoju, gratuluję tego, co udało Ci się dokonać i oby 2016 był pełen pięknych chwil i pozytywnych zmian. Dziękuję za moc inspiracji – zarówno na instagramie, jak i tutaj. :*

    Lubię to

    • Staram się! Tak się cieszę, że tak myślisz, jesteś jednym z „dobrych duszków” mojego bloga, zawsze mam Cię jakoś z tyłu głowy, bo wiem, że zawsze tu zajrzysz i nawet, gdy nic nie piszesz, to wiem, że czytasz. Taki mamy cichy dialog bez słów 🙂 Mam nadzieję, że jesteś też zadowolona z siebie i z tego, co zrobiłaś. Ja wciąż bardzo się cieszę z naszego spotkania w realu, to niby mała rzecz, ale pokazuje mi, że nic nas nie ogranicza, i to, że za szybką jest najprawdziwszy człowiek. O tak. :*

      Lubię to

  4. Jaki miły wpis! Zawsze z wielką przyjemnością czytam podobne posty, kiedy ludzie piszą o tym co im się udało, co spróbowali i czego się nauczyli 🙂 Mam nadzieję, że przyszły rok będzie dla Ciebie równie obfity w działania, wszystkiego dobrego! 🙂

    Lubię to

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s