Autoportret – notatka

12483777_805121206283259_1726980283_n.jpg

zdjęcie robione kubkiem przez Martynkę (kulturowa.pl)

Nie wiem, jak to ugryźć, czy ma być na poważnie, czy zabawnie.

To nie jest żaden szczególny dzień, ani nowy rok, ani urodziny. Dzień jak co dzień.

Smuci mnie, jak czarna herbata zostawia osad na kubku. Nie mam ręki do kwiatów i w swoim zapominalstwie zapominam nawet podlać moją kolekcję szczypiorków. Lubię siedzieć po nocy i rano dłużej spać. Na śniadanie zwykle zjadam jajecznicę i popijam kawą. Generalnie nie słodzę. Nie lubię poradników, ale niektóre do mnie przemawiają. Lubię jeździć transportem publicznym i chyba nigdy nie zrobię prawa jazdy. Wydaje mi się, że mieszkanie w mieszkaniu jest wygodniejsze niż w domu.

Mam średnio długie włosy, szaro-niebieskie oczy i trzy podłużne zmarszczki na czole. Od kilku lat tę samą wadę wzroku.

Kupowanie ubrań nie jest już dla mnie rodzajem rozrywki, na co dzień nie zastanawiam się zbyt wiele, co chcę założyć. Najczęściej noszę te same rzeczy w różnych kombinacjach i nie widzę w tym niczego złego. Priorytetem jest wygoda i to, żeby było ciepło. Noszę czapkę i zawijam się szalikiem, gdy jest szczególnie mroźno wybieram buty trekingowe, a nie botki. Odkryłam wygodę leginsów, luźnych ubrań, ciepłych swetrów i dresów.

Jestem wreszcie zadowolona z mojego wyglądu. Nie przez ograniczanie słodyczy, krótkotrwałe diety. Tak po prostu. Czuję się dobrze. Rzadko się maluję, nie mam takiej potrzeby na co dzień. Lubię mieć pomalowane paznokcie, ale tylko przez pierwszy dzień, potem drażni mnie każde odpryśnięcie lakieru. I gorzej się sprząta.

Cenię sobie krótkie i długie spotkania z ludźmi i to one mnie najbardziej napędzają do pracy i robienia nowych rzeczy.

Chociaż często jestem zmęczona młodszym rodzeństwem, to bardzo cenię sobie rodzinę, ich obecność i pomoc. Wydaje mi się, że moją pierwszą prawdziwą przyjaciółką była moja Mama. Jestem bardziej wyrozumiała i cierpliwa.

Lubię otaczać się ładnymi przedmiotami, a jednocześnie mam nieustanny problem z porządkiem. To, co na wierzchu, jest często poukładane, a szafa żyje własnym życiem. Lubię ład, kolory, prostotę.

Układam sobie w głowie to, co jest najważniejsze i mimo, że wiele rzeczy próbuje mnie od tego odciągnąć wiem, jaki mam cel.

Wierzę, że życie to coś więcej niż codzienność, obowiązki i trud. Wierzę, że jest Ktoś największy, najpiękniejszy, najlepszy.

Staram się nie przejmować zbyt dużo. Na większość rzeczy nie mam i tak wpływu. Chociaż staram się robić wszystko jak najlepiej i nikogo przy tym nie zawieść – tak nie da się żyć.

Myślę o przyszłości, jednocześnie mocno odczuwając teraźniejszość. To, co jest teraz jest ważne, a jednocześnie nie chcę myśleć tylko w krótkiej perspektywie.

Ogarniam swoje życie. Planuję, zapisuję. Pisanie mnie uszczęśliwia i pozwala poukładać myśli.

Wreszcie wierzę w siebie i wiem, że mogę osiągnąć wszystko, o czym tylko marzę. Ogranicza mnie jedynie moja wyobraźnia. Wreszcie nie boję się podejmować nowych zadań. Wreszcie wiem, że niektóre rzeczy robię naprawdę dobrze, nie wstydzę się przyznać do moich talentów. Zdaję sobie sprawę z moich mocnych jak i słabych stron.

Staram się żyć bardziej świadomie, powoli i w spokoju. To spokój jest moim głównym zamiarem.

Odczuwam dwoistość mojego charakteru – z jednej strony przebojowość i otwartość na ludzi, z drugiej – bycie samej, lecz nie samotnie, spędzanie czasu czytając, pisząc czy słuchając muzyki. Widzę w sobie dwa światy – ten przyziemny, skupiający się na codzienności i ten artystyczny, „budzony” co jakiś czas wartościową myśl.

Kreślę te słowa w pośpiechu, bo czuję, że powinnam i chcę pisać, a jednocześnie czeka na mnie stos książek.

Taka jestem dzisiaj, 14 stycznia 2016 roku.

We read and write poetry because we are members of the human race. And the human race is filled with passion. And medicine, law, business, engineering, these are noble pursuits and necessary to sustain life. But poetry, beauty, romance, love, these are what we stay alive for.

23 uwagi do wpisu “Autoportret – notatka

  1. Jej, Haniu, coś pięknego. Wiesz, ja od kiedy Cię odkryłam czułam, że jesteś wyjątkowa, czułam, że super byłoby mieć Cię za przyjaciela.
    I w sumie z wieloma aspektami Ciebie się utożsamiam!
    Nabrałam wielkiej ochoty przez ten Twój tekst, by napisać coś podobnego, taki manifest Ja. Świetny pomysł. A później odczytać go sobie za rok, za dwa, za pięć…

    Polubienie

    • Ale kojące słowa, dziękuję Natalio! Bardzo bardzo chętnie przeczytam Twój manifest Ciebie. Wydaje mi się, że naprawdę ekstra będzie przeczytać go sobie później i napisać nowy – ciekawe, jak się zmieni… 🙂

      Polubienie

  2. Odnajduję w sobie dokładnie te dwie twarze ja ty. Z jednej strony uwielbiam spędzać czas z ludźmi, a z drugiej potrzebuję się czasem zawinąć w kołderkę z kubkiem gorącej herbaty i laptopem na kolanach. Myślę, że jest to piękne w ludziach – że nic nie jest czarno-białe. Dobry tekst:)

    Polubienie

  3. Witaj Haniu! 😊
    Dopiero dziś zajrzałam tutaj, do Ciebie i… przepadłam! Przeczytałam kilka Twoich wpisów i nagle ogarnął mnie błogi spokój. Przez te słowa, które napisałaś o sobie, przebija się ciepło, dobro i normalność. Wkrótce zabieram się za pozostałe wpisy. Serdeczności! 🌷 😊

    Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s