Zamartwianie się

P1190231.JPG

Mam wiele myśli, staram się je skleić w jakieś sensowne zdania. Na dworze czuję coraz mocniej zapach wiosny, chociaż poranki są jeszcze mroźne. To ten moment w ciągu roku, kiedy powietrze pachnie już inaczej i ptaki zaczynają śpiewać. Zaczynam wierzyć w moc myśli. Jestem osobą, która nadmiernie się martwi, szczególnie rzeczami, na które nie mam wpływu. Nie pytajcie, dlaczego. Staram się dodawać sobie otuchy i otaczać się pozytywnymi myślami. Czuję, że gdy mam negatywne nastawienie, od razu skazuję się na porażkę.

Whether you think you can, or you think you can’t, you’re right. – Henry Ford

Zamiast iść dalej, wracam do tego, co już było. To jedna z moich wad. Chciałabym czasem bez zmartwień, realizować kolejne zadania dnia codziennego. Wcale nie jest tak łatwo. W każdej rzeczy, która nie wyjdzie, szukam siebie, jeśli ktoś ma jakieś pretensje, to zwykle odbieram je personalnie.

Czasem wydaje mi się, że jestem przewrażliwiona. To wcale nie jest takie łatwe, żeby tak nagle przestać się przejmować.

Zauważyłam, że w słowie zmartwienie jest pewna ciekawostka. Z-martw-ienie. A może jest tak, że nadmiernie się martwiąc, coś w nas umiera?

 

Jedna uwaga do wpisu “Zamartwianie się

  1. dzisiaj mam dzień czytania Twoich postów… ten obrazuje to co jest u mnie 1:1 😦 bardzo mi się podoba to JAK ubierasz myśli w słowa i że dzielisz się różnymi tematami… mam wrażenie, że jeśli ja bym miała pisać bloga wyszłoby jakoś tak… skomplikowanie i niezbyt miło- a tu jest bardzo przyjemnie, pozytywnie

    Lubię to

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s