Słów kilka o inspiracjach

inspiracja

Jak to jest z tymi inspiracjami? W przedostatnim wydaniu Ładnych rzeczy! wspominałam właśnie o inspiracjach, że drażni mnie to słowo, bo jest tak wszechobecne. Inspirujemy się wszystkim – książkami, muzyką, filmami, strojem, zdjęciami w Internecie, social media, sztuką, rozmowami z innymi ludźmi, czytanymi przez nas blogami. Myśląc inaczej – czy jest coś, czym nie da się zainspirować?

Nie wydaje mi się. Jesteśmy otaczani mnóstwem różnych bodźców, przez cały dzień przetwarzamy mnóstwo informacji, obrazów, dźwięków. Nie chcę wyjść na malkontentkę, ale czy nie uważacie, że zwrot „zainspirowało mnie to” jest już nieco wyświechtany? Możliwe, że właśnie strzelam sobie w kolano i stopę, bo tytuł mojego bloga to „Inspiracje i obserwacje” 😉

I co można zrobić z tą inspiracją? Najprościej – po prostu podziwiać, zaskoczyć siebie i swój umysł. Cieszyć się czyjąś kreatywnością. Otaczać się nią. Powiesić na ścianie, ustawić na tapetę. Schować na półkę do albumu. Zapisać. Zapamiętać.”Zjeść oczami”, jak pyszne ciastko z kremem.

Można też znaleźć tok myślowy, który kryje się za tym czymś. Czym kierował się twórca? O czym mówi? Jaki problem rozwiązał? A potem wyciągnąć z tego esencję i zaadaptować na własne zasady czy warunki. Myślenie ma przyszłość.

Jeśli podoba mi się na przykład drewno na fasadzie budynku i chciałabym wykorzystać je w moim projekcie studenckim, to szukam różnych rozwiązań i staram się jakoś je dopasować do mojego pomysłu. Zwykle nie da się czegoś wziąć dosłownie i wsadzić w inne miejsce. Tak samo jest ze wszystkim – ot, pierwsze z brzegu zdjęcie z Pinteresta – piękne, białe mieszkanie. Wszystko pięknie, ale czy na pewno chciałabym mieć niezabudowane półki w kuchni tak, żeby wszystko się kurzyło? A może zamiast takiego zlewu, wolałabym inny? Lubię myśleć, że projektowanie to rozwiązywanie problemów. To nie jest taka błaha rzecz. Od tego, gdzie będzie przejście dla pieszych, lustro w przedpokoju, lodówka zależy duża część naszej codzienności.

Inspirowanie się rodzi nowe pomysły, ubarwia naszą codzienność. Uczy nas wrażliwości estetycznej, kiedy zauważamy wyjątkową kompozycję, kolory, formy, treści, słowa, dźwięki. Rozwija nasze wewnętrzne ciekawskie dziecko i karmi jednocześnie mózg i serce. Inspiracje kształtują nasze poczucie smaku i gustu. Powtarzam za Olgą, że wygląd naszego otoczenia ma wielki wpływ na nasze samopoczucie.

Często mówi się, że złą inspiracją jest plagiat, ale i że naśladownictwo jest największą formą uznania. Mam mieszane uczucia widząc popularne podróbki, zwane meblami inspirowanymi. Kultowe krzesło Eamesów można kupić na Allegro za 120 złotych, oryginał kosztuje ponad tysiąc. Można znaleźć mnóstwo tak samo pięknych projektów. Odsyłam do bardzo ciekawej dyskusji na blogu Architekt na Szpilkach.

Najlepsze jest to, że jeśli chodzi o inspiracje, wszystkie dziedziny życia się przenikają. Moda na slow fashion pociągnęła za sobą modę na slow food i nie tylko. Obraz, muzyka, film może być przyczynkiem do zestawu ubrań. Utwór literacki do architektury. Przy okazji możesz przeczytać o tym, dlaczego muzyka jest do siebie podobna. Bardzo lubię ten tekst.

A co Ciebie inspiruje z codziennych rzeczy? Dla mnie najbardziej magiczny jest pachnący las, tak bardzo ukochany przez harcerskie obozy, światło słońca wpadające do pokoju i morze, które codziennie jest jednocześnie takie samo i inne.Wiedzieliście, że po angielsku słowo „inspiration” oznacza także wdech? Rozwija wyobraźnię, prawda?

Słów kilka o inspiracjach

13 uwag do wpisu “Słów kilka o inspiracjach

    1. Dziękuję! Testuję różne rozwiązania i kombinuję 🙂 Zobaczymy, jak będzie z tymi grafikami, ale nie ukrywam, że zrobienie ich sprawiło mi wieeelką przyjemność 🙂 Świetnie Cię rozumiem, też lubię zachody słońca, chociaż nie wiem, czy nie bardziej wschody!

      Polubienie

  1. Moodboard, pinterest, ulubiony magazyn, ulubiony artysta – to moje inspiracje. Lubię przeglądać, podglądać, uczyć się połączeń i stylu. Takie inspiracje budują moje poczucie estetyki, które ułatwia mi pracę. Te obrazy zostają w naszej podświadomości i przy różnych wyborach kierujemy się nimi. Natomiast kopem do działania jest dla mnie natchnienie (dziwnie to brzmi, ale nie wiem jak to nazwać). Czasem pojawia się u mnie nagle pomysł, który muszę jak najszybciej zrealizować. Zdarza się to wtedy, kiedy oglądam materiał lub jakiś przedmiot. Kończę czytać książkę „Wielka Magia. Odważ się żyć kreatywnie” E. Gilbert – polecam 🙂

    Polubienie

    1. Kto jest Twoim ulubionym artystą? Podzielisz się? 🙂
      Też tak mam, czasem rzucam wszystko, bo coś akurat mnie natchnęło – uwielbiam ten magiczny stan. A książkę zapamiętam, zaciekawił mnie tytuł, dziękuję za polecenie!

      Polubienie

      1. Mam ich wielu. Najbardziej lubię Fridę, Botticellego, van Gogha, Rene Magritte, ze współczesnych Sannę Annukkę, Catalinę Estradę, z polskich artystów lubię Malczewskiego, Hofmana i chłopomanów (Wyspiański, Tetmajer, Stasiak). Ogólnie lubię żywą kolorystykę, motywy ludowe i etniczne 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s