Co u mnie słychać?

P1230669_ed

Karolina z bloga Definiuję zaprosiła mnie do podzielenia się na blogu tym, czego słucham. Przyznam, że to niełatwe zadanie, bo ciężko zebrać w jednym poście wszystko, co lubię. Za moje muzyczne początki, czyli słuchanie muzyki bardziej świadomie i wybieranie tego, co chcę słuchać, mogę uznać pojawienie się w domu wieży stereo, gdzieś w okolicach mojego 8-9 roku życia. Zamieniłam radio i fałszowanie do Britney Spears na odkrywanie zakamarków półek z płytami CD rodziców. Z tamtego czasu najbardziej lubiłam Mike’a Oldfielda (na przykład Moonlight shadow) i Jean Michel Jarre (Oxygene pt. 4). Potem tata kupił kompilację wszystkich albumów Jacka Kaczmarskiego i przepadłam. Trafiło to na czas początków w harcerstwie, więc moją miłość do jego twórczości utwierdziło śpiewanie przy ogniskach. Polubiłam też poezję śpiewaną – Stare Dobre Małżeństwo i nie tylko. Poprzez wycieczkę do Hiszpanii polubiłam flamenco, którego słucham do dziś, od czasu do czasu. Wtedy jeszcze słuchałam muzyki na Grooveshark.

Dla koneserów – „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”, które miałam przyjemność śpiewać na konkursie twórczości Kaczmarskiego w drugiej liceum. Ile się nagrałam i naśpiewałam, ale wciąż mam ciarki, gdy słucham tego utworu.

W gimnazjum – tutaj pojawił się Last.fm – i liceum głównie słuchałam rocka. Porcupine Tree, ale i polskich wykonawców: Akurat, Vavamuffin, Koniec Świata, Piżama Porno, Strachy na Lachy, Lao Che czy COMA i happysad.

Lubiłam Brodkę czy Kombajn do Zbierania Kur Po Wioskach, słuchałam też sporo Fisza. Potem także Bjork, The Cranberries, Kate Nash, Noir Desir, Linkin Park, Arctic Monkeys, Franz Ferdinand, Death Cab for Cutie, The Doors, czy nawet Rammstein. Szukałam oryginalnych brzmień, pojawiło się Cocorosie, Bat for Lashes czy wreszcie Sigur Rós.

Muzyka zawsze korespondowała z nastrojem, zaczęłam słuchać nie gatunków, ale po prostu muzyki. Czasem miałam chęć na muzykę klasyczną, czy filmową. Dzięki ciągłemu dostępowi do Internetu w każdej chwili mogłam posłuchać tego, na co miałam ochotę. Tides from Nebula, Riverside – koledzy z liceum co jakiś czas podrzucali mi kolejne zespoły do „obczajenia”.

Potem przestałam się ograniczać i złamałam ograniczenia, które kiedyś sobie postawiłam (nigdy nie będę słuchać nic elektronicznego) i otworzyłam się na bardziej elektroniczne brzmienia. Odkryłam Spotify i szybko się w nim zakochałam. To było coś zupelnie nowego, lepszego niż YouTube. (Moje playlisty możecie znaleźć tutaj.) Szukanie nowej muzyki było jeszcze łatwiejsze. Ciągnęło mnie do czegoś nowego, świeżego. Alt-j, Bonobo, Massive Attack, Tricky, MO, Moderat, The XX.

Przyszedł też czas na łagodniejsze dźwięki: Edward Sharpe & the Magnetic Zeros, Bon Iver, Foals, Mumford and Sons. Poznałam Nicka Cave and the Bad Seeds, Bena Howarda, ale wciąż pozostały we mnie gitarowe korzenie: The National, The Neighborhood, The Black Keys, The Civil Wars. Czasem miałam ochotę posłuchać Jay-Z, Kanye Westa, Justina Timberlake’a czy Majora Lazera.

Z polskich wykonawców pojawił się Pablopavo (jako kontynuacja mojej miłości do Vavamuffin), Mikromusic, Mela Koteluk i czarująca Kari Amirian. W odróżnieniu ode mnie z gimnazjum, kiedy szukałam tego, co najdziwniejsze, też w ubiorze, przestałam też przejmować się, tym, że to, czego słucham, należy do mainstreamu i z przyjemnością wybierałam Adele, Florence & The Machine, Daughter, London Grammar czy Lanę del Rey.

Na sam koniec chciałabym wybrać Natalię do podzielenia się z Czytelnikami swoimi preferencjami muzycznymi 🙂

PS We wpisie „Obserwator – muzyka” pisałam o kilku źródłach muzycznej inspiracji, a tutaj o tym, że muzyka jest do siebie podobna.

Do napisania!

Hania

Co u mnie słychać?

8 uwag do wpisu “Co u mnie słychać?

  1. Widzę, że przechodziłam podobną drogę muzyczną (z pewnymi wyjątkami, bo do poezji śpiewanej wciąż nie mogę się przekonać). Zaczynałam od Britney, przez rockowe dźwięki w gimnazjum i liceum, by skończyć na słuchaniu po prostu tego, na co mam ochotę i konkretnej piosenki, a nie wykonawcy 🙂 Arctic Monkeys ! 🙂

    Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s