Rzeczy, których nie rozumiem

P1240116ed

Jest wiele takich rzeczy i spraw, które mogłabym wymienić z marszu. Sztuczne rzęsy doklejone do powiek tak, że wyglądają jak u lalek, mające wyglądać naturalnie. Zamykanie bloków za ogrodzeniami. Nieprzechodzenie wgłąb autobusu, kiedy się do niego wsiądzie, tylko stanie przy drzwiach. Wkładanie czarnej bielizny pod białą koszulę. Nieodpisywanie na propozycję spotkania, gdy wcześniej się ją wyraziło. Ser żółty z dżemem. Wyprawianie wesela za bajońskie sumy, których się nie ma.

Przyzwyczaiłam się, że nie muszę wszystkiego rozumieć. Najbardziej jednak, nie umiem sobie poradzić z:

Budowaniem miast dla samochodów i nie na ludzką skalę

Boli mnie, gdy człowiek w mieście jest traktowany jak problem. Nie raz przy przechodzeniu przez przejście prawie zostałam puknięta, bo ktoś miał strzałkę. Chodniki są zastawiane tak, że ciężko jest przejechać z wózkiem, a parkingi nie do końca zapełnione. Lokalizacja wielu miejsc, do których chcemy dotrzeć, nie zachęca do podróżowania pieszo, ale korzystania z samochodu. Im więcej budujemy dróg, tym więcej będzie samochodów. Żeby przejść na drugą stronę ulicy musimy często parokrotnie zatrzymywać się przed światłami. W wielu miejscach widziałabym przejścia podziemne, albo przepuszczenie dróg pod spodem.

Jakość miejsc publicznych, tak reprezentacyjnych jak bulwary, ale i zwyczajne ulice, często pozostawia wiele do życzenia. Nie ma tam czegoś, co mogłoby przyciągnąć ludzi, i sprawić, żeby chętniej wracali. Wydaje mi się, że to właśnie te miejsca spotkań są najbardziej wartościowym elementem miasta. Może i to utopia, ale wiele współczesnych naukowców, architektów i urbanistów coraz mocniej podkreśla skalę człowieka, tak nieadekwatną do projektów.

Myśleniem tylko o sobie

Egoizm jest obecnie bardzo powszechny. Prawda, oczywiście, najpierw powinniśmy troszczyć się o siebie, a później o innych, ale chodzi mi o jeszcze bardziej pompatyczny aspekt. Wydaje mi się, że nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że zmiany, które przeprowadzamy, mają wpływ na życie wiele pokoleń po nas. Robert Baden-Powell, założyciel ruchu skautowego mówił, aby starać się zostawić świat lepszym, niż go zastaliśmy. Znamy też hasło lekarzy, aby przede wszystkim nie szkodzić, a mimo tego, wycinamy parki krajobrazowe, marnujemy energię i podejmujemy ryzykowne inwestycje.

Zrównoważony rozwój to (według definicji ONZ) proces mający na celu zaspokojenie aspiracji rozwojowych obecnego pokolenia, w sposób umożliwiający realizację tych samych dążeń następnym pokoleniom.

Daje do myślenia, prawda?

Pieniądzem i wszechobecną brzydotą

Za pieniądze można teraz kupić prawie wszystko, nawet zdrowie. Często cuda medyczne są możliwe po zgromadzeniu odpowiednich środków. Nie kupimy za nie jedynie miłości i czasu, który dla wszystkich płynie tak samo. Powiem szczerze, że cierpię, gdy wygląd miast, miejsc, w których mieszka większość ludzi całego świata (w Polsce – 60% ludności) jest podyktowany żądzą inwestorów. Naciąga się i zmienia miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego na własną modłę, byle więcej zarobić. Powstają potworki, mieszkania, w których nie da się normalnie funkcjonować, bo nadają się do mieszkania tylko dla dwóch osób i po tych kilkunastu latach zacznie się szukać czegoś nowego.

Pieniądz też dyktuje nam ilość różnego rodzaju reklam, które szpecą miejsca naszego zamieszkania. Jest to dla mnie niedopuszczalne, aby ludzie, dla których liczy się tylko zarobek krzywdzili brzydotą wszystkich mieszkańców. Nie podziwiamy już budynków, detali architektury, bo jesteśmy tak przytłoczeni ilością reklam.

A dla Was, co jest najbardziej niezrozumiałe we współczesnym świecie? Co najbardziej Was boli? Co dodalibyście do mojej subiektywnej listy?

14 uwag do wpisu “Rzeczy, których nie rozumiem

  1. Ej, ser żółty z dżemem jest pycha 😉
    To czego ja nigdy nie zrozumiem to szerząca się nietolerancja, szczególnie tak dobitnie widoczna w mniejszych miastach Polski. Nie mówię tu tylko o tak rzucających się w oczy akcjach, jak pobicie kogoś tylko dlatego, że mówi z innym akcentem i grożenie człowiekowi, bo ma ciemniejsze włosy i śniady kolor skóry. To też takie codzienne zdarzenia, jak pogardliwy wzrok ludzi, bo ubrałeś ‚dziwne’ buty czy w ogole, za bardzo kolorowo wyglądasz. To obgadywanie za plecami, bo możesz mieć inne zdanie na jakiś temat i nie zachowywać go tylko dla siebie. To również wyśmiewanie i wytykanie palcami tylko dlatego, że nie rozumiem po co ktoś się tak zachowuje… Cóż, to dużo daje mi do myślenia każdego dnia. I nie, nie zrozumiem.

    Polubione przez 1 osoba

    • Masz rację, to wyraźny problem i wszechobecny. Tak naprawdę wciąż obgadujemy innych, czasem nie zdając sobie z tego sprawy… Chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, że życie innych ludzi nie powinno nas za bardzo obchodzić i nie można nam go oceniać. Też powinnam o tym pamiętać.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Och dokładnie! Pieszy stanowi ciągły problem – nie dość, że ma swoje 5s na przejście to jeszcze mu dowalą kilka strzałek z boku i stoi na ostrzale ciągle. Właśnie tak wygląda sygnalizacja przy wejściu do mojej szkoły, trafia mnie jak mam przechodzić przez tę poronioną ulicę, ja nie wiem czy ten twórca sygnalizacji choć trochę myślał tworząc plany…

    Polubione przez 1 osoba

  3. Chyba musimy poważnie porozmawiać… Ser i dżem to świetne połączenie, nie rozumiem! 😛
    Osobiście nie rozumiem ludzi, którzy są OGRANICZENI. Nie tolerują ludzi wyglądających inaczej, śmieją się z nich i wytykają palcami, jakby to było coś złego nie być kolejnym klonem. Nie rozumiem mody na udawanie homo albo brzydkie białe buty, które ma 3/4 nastolatek i takie parcie wśród nich na noszenie rozmiaru XS, bo inaczej jest się tłustą świnią i nie zasługuje się na uwagę. Jak dodadzą gdzieś zdjęcie swoich chudych nóżek i tak piszą „fuuu”, wymuszając komplementy od innych. Nie rozumiem, jak można spędzać cały dzień na fejsie (i tylko na nim!). Ogólnie… zbyt wielu rzeczy nie rozumiem.

    Polubione przez 1 osoba

    • Ojej, masz rację, ale nie przyszło mi to jako pierwsze do głowy. Mnie bardzo denerwuje brak ogarnięcia, mówiąc potocznie i po prostu ludzka głupota. A pod to można naprawdę bardzo dużo rzeczy „podciagnąć” 😉 Strasznie dużo dziwnych rzeczy jest na świecie, prawda?

      Polubione przez 1 osoba

  4. Jak świat światem, zawsze chodziło o pieniądze ;). Z tego względu, im dłużej żyję, tym mniej mnie to dziwi – choć wcale nie uważam, że to coś dobrego. Mnie natomiast dziwi czysta ludzka głupota, objawiająca się w pogardą dla drugiego człowieka, jakimiś dziwnymi, odwróconymi wartościami czy hipokryzją. Dziwi mnie też skąd się biorą ludzie, których screeny postów są widoczne na fanpage’ach typu https://www.facebook.com/M%C4%85dro%C5%9Bci-zakochanych-409471742545620/?fref=ts i brak pochamowania w sprzedawaniu swojej prywatności :D. To dopiero zagadka! Pozdrowienia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Haniuś, super, że o tym piszesz. Jakoś nigdy wcześniej nie udało mi się skrystalizować takiej myśli dotyczącej miast, które niekoniecznie służą swoim mieszkańcom, choć wielokrotnie denerwowałam się z powodu zastawionych chodników chociażby.
    Czego nie mogę zrozumieć? Braku elastyczności. Uparte trwanie przy swoim zdaniu, stuprocentowa pewność, że ma się rację. Zwłaszcza, jeśli rozchodzi się o naprawdę ważne i trudne kwestie.
    Braku szacunku dla totalnie obcych ludzi też nigdy nie umiem zrozumieć, choć to akurat nic odkrywczego.

    PS. Ser ŻÓŁTY z dżemem?! Fuj! Z dżemem tylko twaróg!

    Polubione przez 1 osoba

    • Takie już pole moich zainteresowań 🙂 Ostatnio miasto interesuje mnie coraz bardziej, a jednocześnie przeraża, jaki to skomplikowany organizm…

      Twaróg i dżem 4 life! ❤ Dziękuję za komentarz 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s