Wiem więcej o sobie

Processed with VSCO with a4 preset

Oddalając się od pisania traci się lekkość i łatwość składania zdań. Czuję to właśnie teraz. I czuję brak porządnych zdjęć.

Czuję, że wystarczająco sporo pisałam już o tym na blogu, ale wciąż mi mało. Wydawało mi się, że to niesprawiedliwe, że muszę się tak szybko określać, z czym będę wiązać przyszłość.

Ostatnio mój siedmioletni brat wyglądał na zasmuconego. Gdy spytałam, o co chodzi, powiedział: „No bo ja nie wiem, co robić. Chciałbym budować napędy kosmiczne i chcę też robić makiety i być architektem. Albo piłkarzem i trenerem. Nie wiem, co wybrać.” Uśmiechnęłam się i poklepałam go po ramieniu, mówiąc, że ma jeszcze dużo czasu, a jednocześnie będąc załamaną, że sama też nie jestem pewna. A przecież pisałam, że można nie być pewnym.

Czy naprawdę tak jest, że trzeba się wcześnie decydować? Przecież można zmienić zdanie. Po kilkunastu latach pracy w jednej branży wybrać inną.

Półtora roku temu pisząc słodko-kwaśny tekst o studiowaniu architektury pominęłam plusy. Czy to znaczy, że ich nie ma? Mamy tendencję do widzenia negatywów i narzekania. Dlaczego zatem warto studiować architekturę?

Po pierwsze, można poznać mnóstwo ludzi, którzy myślą podobnie jak Ty. Macie pewien wspólny fundament, który Was łączy i w niektórych sprawach rozumiecie się bez słów. Nie wiadomo, kto pójdzie w jaką drogę po studiach, a znajomości zostają na zawsze. Może ktoś zostanie znanym fotografem, albo grafikiem? A może będzie robił coś zupełnie nowego? Jestem bardzo ciekawa.

Po drugie, architektura to dobra podstawa dla innych gałęzi. Łatwo odbić w coś pokrewnego. Jakieś pół roku temu, byłam przekonana, że będę się zajmować grafiką, brandingiem. Bardzo mnie to interesowało. Teraz pracuję jako asystentka architektki wnętrz i czuję, że to jest to. Bardzo cieszą mnie moje samodzielne zadania i z dumą mogę powiedzieć, że świetnie coś wymyśliłam. Co będzie dalej? Zobaczymy.

Po trzecie, poczujesz, jak ważni są ludzie. Przynajmniej ja tak poczułam. Myśląc o tworzeniu, projektowaniu czegokolwiek podstawą zawsze jest dla mnie człowiek. Chcę tworzyć dla ludzi, być blisko nich, ich potrzeb i marzeń. Projektując im piękno, można uczyć ich estetyki i zmieniać ich życie na piękniejsze. Najbardziej zainspirowały mnie tematy związane z psychologią architektury, socjologią przestrzeni, wszelkie wykłady o przekształceniach miast. Podstawą wszystkiego jest ludzie, chociaż często tego brakuje. Widać to chociażby w tym, kto jest uprzywilejowany w poruszaniu się po mieście.

Czułam, że architektura to jest coś „po środku” i nie za bardzo wiedziałam, jaka skala najbardziej mnie pociąga. Czy ta urbanistyczna, czy właśnie przedmioty, wnętrza. Niedawno byłam w połowie moich studiów. Teraz już nie jestem taka pewna, czy chcę iść na II stopień na to samo. Wszystko jest płynne. Życie nie jest liniowe, zawsze można wszystko zmienić. Czasem potrzeba do tego tylko więcej odwagi.

Przez długi czas, myśląc o mojej przyszłości zadowalałam się odpowiedzią, że chcę coś tworzyć. Niedawno przyszło olśnienie, że to nie jest żadna odpowiedź. Tworzyć dla ludzi. To już trochę lepiej.

Processed with VSCO with a4 preset

Ostatnio było we mnie trochę zgorzknienia. Byłam na Gdynia Design Days, ale nic mnie nie zwaliło z nóg. Wystawy mi się podobały, ale chyba miałam zbyt wysokie oczekiwania. Poczułam, że branża designu jest mocno rozdmuchana i nie wiem, czy chcę się z nią identyfikować.

Wiem więcej o sobie. Nie widzę siebie w dużym biurze z mnóstwem pracowników. Nie chcę pracy w stresie, nie zależy mi na realizowaniu wielkich inwestycji. Chciałabym czegoś małego. Spokoju na co dzień, możliwości spełniania marzeń. Odpoczynku. Dostrzegania codzienności.

To tyle na dzisiaj. Trzymajcie się.hania

Wiem więcej o sobie

21 uwag do wpisu “Wiem więcej o sobie

  1. Muszę przyznać, że jednego zazdroszczę Twojemu bratu, tej dziecięcej pewności i wiary w swoje marzenia, tej niczym nieograniczonej wyobraźni wobec wyboru kariery :))
    Ach studia architektoniczne to takie moje małe, niespełnione marzenie, brak talentu plastycznego i nienawiść do przedmiotów ścisłych zburzyła moje wyobrażenie o studiach idealnych 😉

    Polubienie

  2. Uważam, że strasznie ciężko jest mieć 19 lat i zdecydować się na kierunek studiów, który w gruncie rzeczy, będzie nasz kształtował przez kolejne 3-5 lat. Sorry, ale w tamtym okresie wiedziałam tylko tyle, że NIE WIEM na co iść i wybrałam psychologię, bo „fajny i rozwojowy kierunek”, a przy tym dowiem się czegoś o sobie. Studia nauczyły mnie dużo, a przede wszystkim tego, że nie widzę się w zawodzie psychologa. Z „będę pomagać ludziom” skierowałam się w stronę HR i reklamy. A co będzie dalej? Cóż, to pokaże już tylko życie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie. A co dopiero o decydowaniu się na profilowaną klasę w liceum, gdy ucinają połowę przedmiotów 😛 Ja z kolei wiedziałam, że nie chcę iść na nic innego niż architektura, no i tak się stało. Czasem dobrze nabyć jakieś doświadczenia, zeby się przekonać, że absolutnie nam nie leżą, tak jak piszesz, bo to już jest jakaś informacja, która pozwoli nam obrać inny kierunek. W ramach ciekawostki podzielę się z Tobą, że jakiś czas temu też myślałam, że pójdę w HR, ale szybko się opamiętałam 😉

      Polubienie

  3. Kiedyś mi się wydawało, że tylko ja nie wiem do końca, co chcę robić w życiu, a wszyscy inni są jakoś bardziej ogarnięci i dorośli. Potem zaczęłam się przyznawać do tego, że kompletnie nie wiem, co dalej i zaczęłam słyszeć, że nie jestem sama.
    Kurczę, lubię twoje zdjęcia biurek. Moje nigdy tak ładnie nie wyglądają 😀

    Polubione przez 1 osoba

    1. Protip: białe biurko zawsze robi dobrą robotę! No właśnie, mam taką teorię, że dorośli – rodzice, itd. wciąż tak samo wielu rzeczy nie wiedzą, ale po prostu mają więcej obowiązków i stali się przez nie dorosłymi. Zawiłe, wiem, ale a pewno kumasz o co mi chodzi. 😀

      Polubienie

      1. W „Laggies” (za boga nie wiem, jak się ten film nazywa po polsku) jeden z bohaterów mówi, że jemu też się zawsze wydawało, że dorosłość dostaje się jako gratis, dodatek do aktówki, pracy i rodziny. A potem się okazało, że wcale nie czuje się jakoś specjalnie dorosły.
        Także wiem, o co ci chodzi i zgadzam się. 😀

        Hm, ja mam drewniany stół zamiast biurka, więc stać mnie najwyżej na artystyczny nieład 😛

        Polubienie

  4. Ja nadal nic nie wiem, całe moje życie to „go with the flow”, którego ludzie obok często nie rozumieją, a moja niepewność co do przyszłości to źródło zarówno największych frustracji, jak i radości z tego, że życie toczy się płynnie i że nic nie jest w nim za bardzo określone. Wszystko może się zdarzyć, a my możemy zmieniać decyzje, próbować nowych rzeczy, robić krok w tył, żeby potem zrobić dwa kroki do przodu… No i jakkolwiek banalnie to brzmi- trzeba iść za głosem serca, a nie myśleć w kategoriach co powinniśmy, a czego nie, bo łatwo się zagubić biorąc pod uwagę presję ze strony otoczenia.

    Powodzenia! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dla niektórych to jest dziwne, że ludzie nie wiedzą, a ja z kolei podziwiam, bo taki wędrowczy tryb życia jest zupełnie z dala od mojej strefy komfortu, że wiem, że nie czułabym się tak bezpiecznie i spokojnie. Można mówić co się chce, dla mnie spokój to największa wartość, a nie żadne yolo przygody, chociaż znam te porzekadła, że poza strefą komfortu dzieją się czary itd. Fajnie, że umiesz wejść w ten strumyk i po prostu dać się porwać. Na pewno oszczędza Ci to wielu stresów i zmartwień, możesz się cieszyć każdym dniem i nowościami. Też powodzenia i ściskam! 🙂

      Polubienie

  5. Dawno mnie tu nie było, czas nadrobić zaległości.
    Haniu! Zachwycają mnie Twoje marzenia i myśli, co dalej. Po mojej wizycie w Poznaniu postanowiłam sprawdzić, jakie kierunki studiów oferuje Uniwersytet Artystyczny. I siedziałam przed laptopem przerażona bardzo długo, bo nie umiem wybrać. Może wzornictwo, może projektowanie graficzne, może ilustracja wydawnicza, albo animacja? Albo może w ogóle nie iść? Wydaje mi się, że najważniejsze to robić coś w 100% w zgodzie ze sobą. I właśnie to spróbuję zrobić, nie zapominając o tym, że zawsze mogę zmienić zdanie.
    Całuję i życzę Ci miłego dnia!

    Polubienie

    1. Cieszę się, że znajdujesz w tym coś ciekawego i że zainspirował Cię wyjazd. Masz rację, jeśli robi się w zgodzie ze sobą, to zawsze będzie to dobre, nawet, jeśli spróbuje się zmienić kierunek. Dla mnie wszystkie te kierunki brzmią mega ciekawie i jestem pewna, że w każdym świetnie byś się odnalazła. Poza tym Poznań – ekstra! Wzajemnie, pozdrawiam mocno! 🙂

      Polubienie

  6. Mam wrażenie, że jesteśmy przyzwyczajone do smagania batem po plecach, i tylko jak ktoś przestaje, to zaczynamy sie zastanawiać, co jest nie tak.

    Nasz wspaniały system edukacji dawno już przestał uczyć. Mamy poczucie, że lepiej jest sobie palnąć w łeb, niż przyznać się, że się czegoś nie wie. Chęć nauczenia się już dawno nie jest wystarczająca – studia mają zaczynać ludzie już wykształceni (ale nie na tyle, żeby nie dało się na nich zarobić z warunków, co to, to nie).

    I nagle wchodzisz w środowisku ludzi, którzy doceniają chęć uczenia się i rozwijania siebie. I dzielenia tej drogi z innymi.

    To strasznie smutne, że trzeba przejść przez piekło na uczelni, żeby tego doświadczyć. Wiele osób nie przechodzi tego uczelnianego testu, porzuca marzenia i godzi się na kompromis, półśrodek.

    Ja prawie padłam ofiara tej smutnej rzeczywistości. Udało się z tego wyleźć, dokładnie tak jak w Twoim przypadku, przez splot szcześliwych przypadków, dzięki paru osobom, ktòre spotkałam i rozmowom, które z nimi odbyłam.
    To takie budujace, że temn schemat się powiela i inni też maja szansę się w taki sposób odnaleźć 🙂

    Polubienie

    1. Dziękuję za ciekawy komentarz!

      Tak, coś w tym jest. Czasem jesteśmy przyzwyczajeni, że jest beznadziejnie, i jak nagle coś zaczyna nam wychodzić, to czujemy się, jakby coś było nie w porządku.

      Myślę, że przez to, że studia są dla wszystkich, bardzo straciły na znaczeniu. Teraz każdy prawie może pochwalić się papierkiem magistra, pytanie, co tak naprawdę umie.

      Cieszę się, że wszystko u Ciebie się ułożyło. Mam nadzieję, że dla każdego jest pozytywne zakończenie. W końcu będzie dobrze, a jeśli nie jest, to znaczy, że to nie koniec. Pozdrawiam! 🙂

      Polubienie

  7. Czasem sobie myślę, że mamy dużo wspólnego. Kiedy nadszedł czas wyboru studiów – nie wiedziałam czego chcę. Wybrałam ekonomię. Teraz, gdy mija już pare lat od ukończenia 5letnich studiów wiem trochę więcej – wiem na pewno, że to co studiowałam nie jest tym, co chciałabym robić. Wiem też, że podobnie jak Ty lepiej się czuję w małej firmie niż w dużym korpo. Ale póki co niestety nie robię tego, co bym chciała. Po części dlatego, że trochę mi brak odwagi. I wiary w swoje zdolności. Ale może w końcu… może…

    Polubienie

  8. Faktycznie, nie jest łatwo jednoznacznie określić co chcemy robić w życiu. Ja sama miałam z tym bardzo duży problem. Mój pierwszy wybór padł na socjologię, bo to rozwijające, o społeczeństwie, życiu. O mamo, ile się wówczas nasłuchałam od znajomych jak bardzo złą drogę obrałam, jak to skończę jako kelnerka lub co najwyżej kierownik zmiany w McDonald’s. Cóż, moja droga ewoluowała – studiowałam również inne kierunki, wyraźnie jednak powiązane z socjologią i dziś widzę jak bardzo mi się to przydaje. Nie skończyłam w zapyziałej knajpce, robię w życiu to co lubię i na tym zarabiam. Dlatego kipi we mnie, gdy słyszę, że jakiś kierunek jest wylęgarnią dla bezrobotnych. Według mnie, jeżeli ktoś ma pomysł na siebie i minimum ogarnięcia, a studiów nie traktuje jedynie jako „papierka”, to może osiągnąć wiele. Grunt żeby osiągał to w zgodzie z samym sobą 🙂

    Polubienie

    1. Innych nigdy nie zadowolimy, więc nawet lepiej nie próbować. Jeśli się dobrze wie, co chce się robić, to wszystko staje się jaśniejsze. Brawo za konsekwencję i dążenie do celów! 🙂

      Polubienie

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s