Budzę się ze snu zimowego

golden2

Słońce dobrze na mnie działa. Odkrywam w sobie nowe, nieznane mi wcześniej rzeczy i cieszę się każdym promieniem słońca. Jestem w stanie nawet postarać się polubić wczesne wstawanie, mimo, że jestem strasznym śpiochem i nocnym markiem, w zamian za ciepło rozlewające się po pokoju po wschodzie słońca. Bawię się w łapanie blasków.

amber

Gdy patrzę na te zdjęcia, mam wrażenie, jakby powstały wczoraj, a było to już ponad tydzień temu. Zachęcona piękną pogodą wybrałam się na samotny spacer. Gdy wkładałam buty, nie mogłam sobie przypomnieć, kiedy ostatnio wyszłam się przejść sama ze sobą. Tak po prostu, w żadnym konkretnym celu, no, może po to, by poszukać pierwszych zwiastunów wiosny w lesie. Znów poczułam ten dreszczyk emocji i ekscytację, gdy starałam się jak najlepiej dopasować ustawienia aparatu, żeby wykonać satysfakcjonujące zdjęcie. Wróciły do mnie te wszystkie momenty, gdy wyruszałam na samotną włóczęgę tylko po to, by poszukać ciekawych kadrów w okolicy.

Nie chcę dopisywać znaczenia rzeczom, które go nie mają, ale zadziwia mnie, jak zmienia się moja percepcja przez nie tylko zajęcia prowadzone po angielsku, ale i codzienne komunikowanie się z ludźmi z grupy. To naprawdę dziwne uczucie, po paru latach, przez które mój język zdążył się nieco przykurzyć, używać go na co dzień. Sama się sobie dziwię, jak na to reaguję. Zauważam, że nie mam żadnego problemu z komunikowaniem się w małej grupie, ale zupełnie inaczej jest już, gdy mam prowadzić prezentację przed wszystkimi, niezależnie od tego, czy to mniej lub bardziej przyjazny przedmiot. Zachodzę w głowę, jak będzie, gdy przyjdzie do obrony mojej pracy, czy raczej projektu magisterskiego. Czuję, że brakuje mi słów, zwrotów z branży, więc na tym najpewniej będę musiała się teraz skupić. Nabrałam ochoty uczyć się sama.

Zawsze mówili mi, że mam zdolności językowe, ale nie pamiętam już, czy babcia, czy nauczyciele. Bo wiecie, opinia babci nie zawsze jest obiektywna. Przyznaję jednak, że dość dobrze zapamiętuję zwroty i słowa i rozumiem, co ktoś do mnie mówi, ale wiem, że największą piętą Achillesową jest mówienie i pisanie. Często dochodzi do tego jeszcze to uczucie niezręczności, gdy w głowie układam sobie mądrze brzmiące zdania, a kiedy mam już się wypowiedzieć, brzmię jak „I am a potato”. Przekonuję się ponownie, że granice naszego języka są granicami naszego myślenia, więc cóż – trzeba będzie je wciąż przesuwać. Natomiast po całym dniu mówienia po angielsku, dziwnie mówi się po polsku. Zaczynam się zastanawiać, jak powiedzieć w języku wyuczonym to, co usłyszałam w języku ojczystym i na odwrót. Mózg paruje. Coś jak niekończące się zajęcia dodatkowe z angola.

24

Słońce wyzwala we mnie różne zachciewajki i pomysły. Znów mam ochotę dbać o cerę, nosić kolczyki i różne srebrne pierścionki. Mam ochotę wziąć udział w wiosennym fotograficznym wyzwaniu u Anety, które na pewno nieźle zadziała na moje drugie wyzwanie na tookapic (w którym notabene stuknęło mi właśnie 30 zdjęć!). Mam ochotę ściąć włosy i znów mieć grzywkę i jednocześnie mam ochotę dalej zapuszczać włosy, a najlepiej jeszcze pofarbować je na pastelowy róż. Mam ochotę na różne słodkie kolorki. Znów mam chęć cieszyć się z poranków na politechnice, klejenia makiet i szkicowania na kalkach.

Mam chrapkę na czarne cienkopisy, wysypianie się i malowanie paznokci, a nawet na splatanie czegoś na kształt warkocza francuskiego i noszenie najładniejszej sukienki na co dzień. Chcę planować oprowadzanie po jednej z modernistycznych kamienic w sercu Gdyni w ramach III edycji festiwalu Open House Gdynia. Chcę mieć porządek, więcej czytać i oglądać seriale bez napisów. Skłaniam się ku ludziom, staram się uśmiechać i być miłą. Chcę się autentycznie interesować i słuchać. Znowu mam ochotę podróżować myszką po Google Maps, i co najdziwniejsze, palę się do rozwiązywania i zakańczania różnych spraw, bo chyba mam już dość przepisywania ich z tygodnia na tydzień. Dążę do bycia zorganizowaną.

golden

Ach, jak potrzebowałam tego słońca! Obserwowanie, jak przebija się przez liście i rozpala kępki mchu dało mi tyle siły. Odżywam na wiosnę. Jestem gotowa, żeby przyszła.

Już niedługo rozkwitniemy. Życzę Wam tego Wam i sobie.hania

14 uwag do wpisu “Budzę się ze snu zimowego

  1. Ach, wiosna rozpala w nas piękne instynkty. Każdego dnia sprawdzam pogodę i czekam, aż w końcu słonko rozgości się u nas na dobre.
    Podpowiem Ci fajny trick jeśli chodzi o Google Maps. Mnie podróżowanie myszką dawno przestało wystarczyć. Teraz przeciągam ludzika z dolnego menu po lewej stronie na wybraną ulicę i chodzę po rzeczywistym miejscu! Warto spróbować 😉

    …i wiesz, pomalowałam paznokcie na różowy kolor 😉 !

    Lubię to

    • Ach, to nie nowy trik, też tak robię 😀 No i lubię oglądać miasto w widoku 3D, chociaż nie każde ma taką możliwość. To niezwykłe, że możemy mieć namiastkę podróżowania i zachwycania się siedząc w fotelu i pod kocem ❤ Jutro też będę coś malować chyba, ale jeszcze nie zdecydowałam na jaki kolor ^^

      Lubię to

  2. Ktoś mi kiedyś powiedział, że lubi się uczyć języków obcych, bo nauka nowego języka to tak naprawdę nauka nowego podejścia i nowej kultury. Może faktycznie nasza percepcja się tak zmienia.
    Piękne te zdjęcia, jak zwykle 😀

    Lubię to

  3. Zaczynamy pisać e-maile po angielsku? 😀 Ja też się budzę, obserwuję jak powoli wracam do życia i zajmuję się sprawami z dziwną starannością i szybkością. Równocześnie odpoczywam więcej. Mam w sobie chęć zmniejszenia wszystkiego. Fajny ten okres.

    Lubię to

  4. Ja wiosną mam potrzebę zmiany szczególnie mojej muzyki oraz gustu m.in. literackiego. Lubię wypróbowywać wtedy nowe rzeczy 🙂

    Lubię to

      • Nie powiem ci, co akurat na czasie jest, bo z mainstreamem nie jestem za pan brat, ale ostatnimi razy słucham np. zespołu Garbage, Flo Morrisey (klimaty a’la Lana Del Rey). O, i Madonna z lat 90. zawładnęła mną doszczętnie! 🙂

        Lubię to

  5. Ładnie napisane. 🙂 Uwielbiam to uczucie budzenia się ze snu zimowego, nawet sama go teraz doświadczam. Zazdroszczę Ci możliwości przespacerowania się po lesie, sama bym poszukała zwiastunów wiosny!
    Powodzenia z nauką języka, trening czyni mistrza. 🙂

    Lubię to

    • Hej Bino, miło mi, że tu zawędrowałaś 🙂 Cieszę się, że nie tylko ja się budzę i mam nadzieję, że będziesz doświadczać przebudzenia jak najdłużej! 🙂 Pięknej wiosny dla Ciebie! Może gdzieś tam niedaleko Ciebie znajdzie się jakiś las? 😀

      Lubię to

Porozmawiajmy! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s