Autoportret – notatka #2

Jest idealna pora dnia, czyli wieczór. To właśnie wtedy czuję się najlepiej. Zawijam się w ciepłą bluzę, zalewam dwa kubki herbaty, żeby nie musieć kursować do kuchni, podłączam do prądu lampki okalające okno i chcę pisać. Minął rok od napisania blogowego autoportretu, bardzo spodobała mi się ta forma i chciałabym ją powtórzyć. Niedawno podsumowywałam zeszły… Czytaj dalej Autoportret – notatka #2

Autoportret – notatka

Nie wiem, jak to ugryźć, czy ma być na poważnie, czy zabawnie. To nie jest żaden szczególny dzień, ani nowy rok, ani urodziny. Dzień jak co dzień. Smuci mnie, jak czarna herbata zostawia osad na kubku. Nie mam ręki do kwiatów i w swoim zapominalstwie zapominam nawet podlać moją kolekcję szczypiorków. Lubię siedzieć po nocy… Czytaj dalej Autoportret – notatka