Ładne rzeczy! #37 i letnie myśli

Latem wszystko się rozpływa, a ładne rzeczy są tuż o krok od domu. Przekonałam się na nowo do krótkich spodenek i dekoltu Carmen, w którym czuję się jak Lana del Rey. Tygodnie leniwie mijają i łączą się w jedną przyjemną opowieść złożoną z nowych wyzwań w pracy i spotkań z różnymi przyjaznymi twarzami. Co jakiś… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #37 i letnie myśli

Ładne rzeczy! #36 i w maju jak w raju

Witajcie w czerwcu z majem! Zestawienie pojawia się oczywiście z poślizgiem, ale chciałam podzielić się z Wami tym, co podobało mi się w maju. Złapałam się już na dobre w czerwcu, wypatruję z wyczekiwaniem wieczora 20. czerwca, kiedy zakończę semestr - a przynajmniej mam taką nadzieję :). Nie ukrywam, że działam już na oparach. Mam… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #36 i w maju jak w raju

Ładne rzeczy! #35 i kwiecień-plecień

Z lekkim pomajówkowym poślizgiem, ale tym razem naprawdę zaszalałam. Kwietniowe wydanie Ładnych rzeczy! jest bardzo puszyste. 🙂 Co działo się w kwietniu? Brałam udział w fotograficznym wyzwaniu #huntingspring2017, którego efekty można znaleźć na moim Instagramie. Fakt, nie udało mi się wykonać wszystkich zdjęć z wyzwania, ale i tak jestem zadowolona z udziału. Dodatkowo kontynuuję wyzwanie na… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #35 i kwiecień-plecień

Ładne rzeczy! #34 i mój marzec

I po marcu! Wkraczamy w kwiecień. Pogoda rozpieszcza, dzisiaj pierwszy raz wyszłam z domu bez płaszcza i kurtki, a okulary przeciwsłoneczne znowu stają się nieodłącznym rekwizytem. Nie jestem pewna, czy to już czas na schowanie do szafy wszystkich grubych swetrów, ale wyciągnęłam już cienkie kwiatowe bluzki. W końcu kwiecień-plecień 🙂 W marcu wreszcie zabrałam się… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #34 i mój marzec

Ładne rzeczy! #33 i mój luty

Luty w pigłuce Szybko się zaczął i szybko minął. Krótszy miesiąc, więc zwięzłe podsumowanie. W lutym zaaplikowałam na studia magisterskie, dostałam się na nie i zaczęłam pierwszy semestr, zrobiłam spory porządek na komputerze, spotkałam z Teresą w celu porozmawiania nad organizacją Trójmiejskiego spotkania 365 dni w spódnicy i cieszyłam się widokiem zimowego morza w Sopocie. Odświeżyłam mój… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #33 i mój luty