Kosmetyki dla opornych

Czy to teraz będzie blog o kosmetykach? Na pewno nie. Zakładając bloga, byłam pewna, że tego typu posty nie będą się tu pojawiać, bo daleko mi do bycia blogerką makijażową, a że życie bywa przewrotne, to jednak mam ochotę napisać parę słów na temat pielęgnacji i makijażu w minionym roku słowami laika. Od jakiegoś czasu… Czytaj dalej Kosmetyki dla opornych

Próba podsumowania roku – 2017

Koniec roku obfituje w różnego rodzaju podsumowania. Nie planowałam takiego wpisu na blogu, ale przypomniałam sobie, że w poprzednich latach (2015 i 2016) popełniłam takie, a może być to dobra okazja do bardziej pozytywnego podejścia niż w poprzednich postach, chociaż w dość chaotycznej formie. Rok 2017 rozpoczęłam na południu Polski spędzając Sylwestra i Nowy Rok… Czytaj dalej Próba podsumowania roku – 2017

Ładne rzeczy! #35 i kwiecień-plecień

Z lekkim pomajówkowym poślizgiem, ale tym razem naprawdę zaszalałam. Kwietniowe wydanie Ładnych rzeczy! jest bardzo puszyste. 🙂 Co działo się w kwietniu? Brałam udział w fotograficznym wyzwaniu #huntingspring2017, którego efekty można znaleźć na moim Instagramie. Fakt, nie udało mi się wykonać wszystkich zdjęć z wyzwania, ale i tak jestem zadowolona z udziału. Dodatkowo kontynuuję wyzwanie na… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #35 i kwiecień-plecień

Ładne rzeczy! #34 i mój marzec

I po marcu! Wkraczamy w kwiecień. Pogoda rozpieszcza, dzisiaj pierwszy raz wyszłam z domu bez płaszcza i kurtki, a okulary przeciwsłoneczne znowu stają się nieodłącznym rekwizytem. Nie jestem pewna, czy to już czas na schowanie do szafy wszystkich grubych swetrów, ale wyciągnęłam już cienkie kwiatowe bluzki. W końcu kwiecień-plecień 🙂 W marcu wreszcie zabrałam się… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #34 i mój marzec

Ładne rzeczy! #33 i mój luty

Luty w pigłuce Szybko się zaczął i szybko minął. Krótszy miesiąc, więc zwięzłe podsumowanie. W lutym zaaplikowałam na studia magisterskie, dostałam się na nie i zaczęłam pierwszy semestr, zrobiłam spory porządek na komputerze, spotkałam z Teresą w celu porozmawiania nad organizacją Trójmiejskiego spotkania 365 dni w spódnicy i cieszyłam się widokiem zimowego morza w Sopocie. Odświeżyłam mój… Czytaj dalej Ładne rzeczy! #33 i mój luty