Ładne rzeczy! #36 i w maju jak w raju

96.jpg

Witajcie w czerwcu z majem! Zestawienie pojawia się oczywiście z poślizgiem, ale chciałam podzielić się z Wami tym, co podobało mi się w maju. Złapałam się już na dobre w czerwcu, wypatruję z wyczekiwaniem wieczora 20. czerwca, kiedy zakończę semestr – a przynajmniej mam taką nadzieję :). Nie ukrywam, że działam już na oparach. Mam jednak dla Was parę piękności.

⚪ Przytulne – to pierwszy przymiotnik, jaki przychodzi mi na myśl – ilustracje Christine Almeda. Do obejrzenia na Behance, a także na Instagramie.

⚪ Projekt apartamentów na wynajem w lubelskim browarze autorstwa biura Projekt Praga. Podoba mi się efekt wstawienia drewnianej kostki do salonu, która stanowi najmocniejszy punkt całego pomieszczenia, a także bardzo surowa sypialnia. To dla mnie coś zupełnie nowego, bo nie wygląda jak typowe miejsce do odpoczynku po całym dniu 😉

apartamenty-perla-browar-projekt-praga-024.jpg
źródło

⚪ Dom z recyklingu, który sam w sobie jest znakiem zrównoważonego stylu życia. Mnogość materiałów i kolorów nie jest tu wadą, lecz największą zaletą. Spójrzcie, jak niezwykle wygląda ta podłoga!

źródło: www. desiretoinspire.net

⚪ Pozostając w temacie ilustracji, bardzo syntetyczne ilustracje Ivo van der Grift. Autor używa tylko dwóch kolorów, a efekt jest świetny! Prace zmuszają mózg do myślenia i są perełką dla oka. Zachęcam do obejrzenia wszystkich kolekcji z serii „Big City Lights”.

źródło

⚪ Hiszpański loft, pełen koloru i pięknych przedmiotów. Na tych zdjęciach widać, jak to mieszkanie tętni życiem! Podziwiam odwagę w doborze koloru podłogi – na takiej na pewno widać każdy brud 😉

⚪ Sesja narzeczeńska z kopułą Brunelleschiego w tle.

⚪ Niezwykłe wnętrze szkolnej stołówki zamienione na laboratorium i oddział sztuki. Bardzo dużo miejsca, a wszystko wypełnione pięknymi meblami. Do tego moja ukochana jodełka. Ciekawym zabiegiem jest przemalowanie schodów na soczysty żółty kolor który spotyka się z ciemnym granatem ściany. W jednej z naszych realizacji żółty jest w trakcie oficjalnego przejęcia przedpokoju – póki co pomalowane są dopiero ściany, i to jedną warstwą, do tego dojdzie żółty sufit i wykładzina. Nie mogę się doczekać efektu i jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się taki kolor w wydaniu totalnym.

źródło

⚪ Mieszkanie na szczycie wysokościowca z w Odessie. Urzekło mnie połączenie ciemnego orzecha z mięsistością zasłon w kolorze butelkowej zieleni. Gryzie mi się tylko ta dekoracja na ścianie z dwiema bardzo dekoracyjnymi lampami – trochę za dużo tego szaleństwa. W gabinecie znajduje się hamak ❤

źródło

⚪ Szwedzkie mieszkania, które przewijają się przez portal Alvhem, często mają dość dziwny układ, ale tak wąskiego mieszkania jeszcze nie widziałam. Gdy zobaczycie, jak jest urządzone w środku, nie uwierzycie, że to mieszkanie ma tylko 34 metry kwadratowe! No i piękna, granatowa kuchnia ❤

źródło

⚪ Moja niezwykle zdolna koleżanka Zuza Gadomska rozkręca się ze swoimi grafikami – można ją znaleźć na FB i obserwować, jakie tworzy cuda. Jestem zachwycona jedną z ostatnich jej prac – grafiką Unité d’Habitation. Spójrzcie tylko! Gdy przyjdzie mi do wyprowadzenia się z domu i meblowania mieszkania, na pewno się do niej zwrócę w celu kupienia plakatu ❤

⚪ A na koniec piosenka wprawiająca w wakacyjny nastrój i druga, sprawiająca, że zaczynam wierzyć, że ten semestr kiedyś musi minąć:

Pięknego czerwca! A Was co zachwyciło w maju? 🙂hania

Twórcy twórcom, czyli Share Week 2017

25

Od zawsze lubiłam czytać blogi. W podstawówce szukałam tych z opowieściami fan-fiction o Harrym Potterze i ze smutnymi wierszami. Stopniowo wyewoluowało to do śledzenia polskich szafiarek, które te 7 lat temu nie były jeszcze tak powszechnym zjawiskiem. Zaczynając prowadzenie kolejnego bloga – tego – tym bardziej już na bardziej poważnie, szybko przekonałam się, że jednymi z najbardziej wiernych czytelników są inni blogerzy.

W tym roku po raz pierwszy chciałabym wziąć udział w Share Weeku Andrzeja Tucholskiego. O całej akcji można poczytać tutaj. Prawdopodobnie nie pisałabym tego wpisu, gdyby nie Dorota – dzięki! Niech więc leci nitka polecajek. Chciałabym Wam polecić kilka dziewczyn:

⭐️ Lagom Life ⭐️

Blog myślostajlowy pisany przez bardzo ciekawą osobę, jaką jest Kalina – miłośniczka wszystkiego, co szwedzkie i wegańskiego jedzenia. Żeby było jeszcze bardziej nietuzinkowo, Kalina studiuje kognitywistykę w Toruniu. Na swoim blogu dzieli się życiem w stylu lagom, opowiadając o tym, jak to jest „odpowiednio, wystarczająco, w sam raz”. To wpisy, które zostawiam sobie na moment, w którym będę mieć siłę do myślenia. Lubię jej naturalność, wrażliwość i szczerość, a także to, że jej zdjęcia nigdy nie mają żadnych filtrów 😉 Ponadto Kalina potrafi sprawić, że przy jej zestawieniach jedzenia z każdego miesiąca pocieknie mi ślinka – mimo, że nie ma w nich żadnego, a to żadnego mięska!

 

⭐️ Joulenka ⭐️

Julia jest dla mnie jedną z moich ulubionych kobiet w Internecie. Podziwiam siłę, z jaką dąży do spełniania swoich marzeń, a niektóre są z pozoru „mało kobiece”, jak łaziki i inne kosmiczne sprawy 😉 Mimo, że nie umiem szyć, to z wielkim zaciekawieniem czytam każdy jej wpis, a gdy tylko wyskoczy mi na czytniku RSS klikam na link w uśmiechem. Joulenka ponadto robi piękne zdjęcia i jest dla mnie fotograficznym wzorem. Przyznam, że często oglądam jej tablicę na Instagramie i zadziwiam się, z jaką lekkością łączy różne tematy i kolory zdjęć – jej estetyka jest dla mnie wyjątkowa. Dodatkowo, Julia wszędzie promuje zdrowy rozsądek i ta życiowa filozofia bardzo do mnie przemawia.

 

⭐️ Haukotella ⭐️

Klaudia jest jedną z najbardziej kobiecych osób, jakie znam. Czaruje mnie swoją delikatnością i łagodnością. Niech jednak nie wyda Wam się, że to mimoza – Klaudia z wielką odwagą i zaangażowaniem od października prowadzi projekt 365 dni w spódnicy, który dodaje pewności siebie już ponad dwóch tysiącom kobiet. Ponadto, Haukotella ma zdolność komponowania różnych elementów ze sobą co doskonale widać na jej zdjęciach, jak i sesjach zdjęciowych, które stylizuje. Na jej blogu oprócz spódnic i sukienek znajdziecie sporą dawkę projektów zrób to sam(a) czy słodkich przepisów. Nie da się jej nie kochać 🙂

 

A jeśli jeszcze wam mało, to moje blogowe fajne babki to także:

  • Marysia – właścicielka manufaktury papeterii ślubnej,
  • Hania – szukająca pasji i prowadząca twórcze życie,
  • Angelika – niestrudzona podróżniczka,
  • Natalia – uważna studentka psychologii,
  • Aleksandra – kuchenna czarodziejka,
  • Martyna – gdynianka obecnie nadająca z Zurychu,
  • Olga – pisząca o codzienności i rozsądku,
  • Martyna – wiecznie schowana za aparatem,
  • Aneta – moja motywacja do rozwijania się,
  • Magdalena – chorująca na miłość do podróży,
  • Olga – miłośniczka makijażu,
  • Kaja – melancholiczka z kubkiem kawy,
  • Ola – pełna pomysłów i dzikości,
  • Monika – będąca wciąż „w drodze”.

Dziękuję, że robicie mój Internet lepszym! ❤hania