Nie chcę już nie mieć czasu

Jeszcze nie było takiej wiosny. Pierwszy tydzień siedzenia razem w domu z początku wydawał się fajny i przyjemny, potem przez moment miałam lekki atak paniki, że właściwie nie wiadomo, jak będzie wyglądać świat, życie i że nie wiemy, do czego będziemy wracać, jak już wyjdziemy z tych domów. Na szczęście szybko się uspokoiłam i skupiłam… Czytaj dalej Nie chcę już nie mieć czasu

Szewc bez butów, architekt bez szafy

Najlepsze miejsce na czytanko - a tuż obok świeczka, dodatkowo za narożnikiem na półce kryją się dwa koce, więc gdy zechce mi się zdrzemnąć, to już nie trzeba wstawać. Przy urządzaniu naszego mieszkania, miałam wygórowane założenie, żeby nic nie było z IKEA. Cóż, z IKEA jest prawie wszystko i może jednak nie jest to takie… Czytaj dalej Szewc bez butów, architekt bez szafy

Z nowej perspektywy

Jak zacząć wpis, gdy nie pisało się bloga ponad rok? Siedzę przed komputerem z wielkimi wypiekami na twarzy. Czy ktokolwiek jeszcze pamięta moje wpisy, czy ktokolwiek będzie chciał czytać moje wypociny? Szczerze mówiąc, nie planowałam przedłużać subskrypcji domeny, ale nie zauważyłam, że nie odłączyłam karty debetowej od płatności. Krótko mówiąc, nie byłam zadowolona z tego,… Czytaj dalej Z nowej perspektywy

Instrukcja obsługi siebie

Jakiś czas temu natrafiłam na grafikę, która opisywała różne rodzaje języków miłości w stosunku do siebie. Kategoria dotyku obejmowała na przykład miękki kocyk, dni spa, czy aktywność fizyczną - rzeczy, które sprawiają, że nasze ciało czuje się dobrze. Druga kategoria obejmowała organizowanie rzeczy dla siebie takich jak terapia, porządki, spotkania. Następna łączyła się z otrzymywaniem… Czytaj dalej Instrukcja obsługi siebie