Powoli, do przodu

Właściwie nie wiem, dlaczego przez tak długi czas nie było żadnych nowych wpisów. Rzuciłam się w szał angażowania wieloma sprawami, a szczególnie tymi niezwiązanymi z rozwojem mojej naukowej kariery. Poszukiwanie nowych seriali, internetowe zakupy ubraniowe i książkowe - każde bardzo uzasadnione, bo przecież nie mogę wyglądać byle jak, a i w wydawnictwie była promocja na… Czytaj dalej Powoli, do przodu

Braki przymusów

Możliwe, że istnieje limit seriali, które można pochłonąć w przeciągu miesiąca i możliwe, że się do niego zbliżam. Historie o gangsterach i agentach FBI zlewają się jeden ciąg, czas przyspiesza po to, żeby później zwolnić. Dni płyną w kolejnych kubkach herbaty, talerzach z płatkami jaglanymi i w różnych kolorach ciepłych swetrów. Wraca do mnie jak… Czytaj dalej Braki przymusów

Wygórowane oczekiwania

Zewsząd czają się na mnie wyrzuty sumienia. Na biurku bałagan, w szafie jeden wielki chaos. Niesprzątnięte kubki, niepodlane kwiaty, kurzący się blog. Nie chcę otwierać kalendarza, żeby nie musieć czytać długiej listy zadań niecierpiących zwłoki. Wcale nie cieszę się na piątkowy wieczór bo wiem, że to tylko zapowiada jeszcze mocniejsze ugryzienia sumienia. Zauważyłam, że czuję… Czytaj dalej Wygórowane oczekiwania

Tyle, ile mogę unieść

Jak nie zwariować. Chwytam się ostatnich dni wakacji, przerażona, jak mam pogodzić ze sobą tragiczny plan na uczelni i pracę. Zastanawiam się, jak robić projekty na uczelnię i jednocześnie znaleźć czas na prowadzenie tych pobocznych, jak chociażby odkurzaniu bloga. Nie będę ukrywać - zaczynam panikować. Gdzieś z tyłu głowy mam to, że nie dostajemy od… Czytaj dalej Tyle, ile mogę unieść

Ja po roku we wnętrzach

Lubię porównywać daty i szukać w nich zależności. Dokładnie rok temu z podekscytowaniem wcześniej kładłam się spać, żeby wyspać się przed pierwszym dniem pracy, który miał być wycieczką do trzech klientów. Doskonale pamiętam, jak tamtego dnia obudziłam się bez przesuwania budzików w nieskończoność. Może lekką ironią losu jest fakt, że projekt, którego inwentaryzację wtedy robiłam,… Czytaj dalej Ja po roku we wnętrzach